Wygląda na to, że machina marketingowa GTA 6 zaczyna się rozkręcać na dobre. Gra została zauważona w bazie danych PlayStation Store jako konkretne SKU, a nie tylko wishlistowa wydmuszka. To zazwyczaj pierwszy sygnał, że pre-ordery są tuż za rogiem.

Informację wyłapał profil PlayStation Game Size, który od lat grzebie w backendzie sklepu i często trafia z przeciekami dotyczącymi rozmiarów plików i nadchodzących premier. Tym razem chodzi o dwie wersje gry – co praktycznie potwierdza, że oprócz standardowej edycji dostaniemy też Deluxe Edition z dodatkowymi bonusami.

Dwie wersje, jedna cena, która zaboli?

Jeśli faktycznie start przedsprzedaży jest bliski, to w końcu poznamy oficjalną cenę. A tu zaczynają się schody.

Od miesięcy krążą plotki, że standardowa wersja może kosztować 90, a nawet 100 euro. W realiach polskiego rynku oznaczałoby to okolice 449-499 zł, a może i więcej. Branża już od dawna sonduje, jak wysoko da się podnieść sufit cenowy przy tytule AAA. I jeśli ktoś ma to przetestować, to właśnie Rockstar Games pod skrzydłami Take-Two Interactive.

Nie oszukujmy się, GTA 6 i tak się sprzeda. Pytanie nie brzmi „czy”, tylko „jak szybko”.

Listopad 2026: czy to w końcu ostateczna data?

Obecnie premiera zaplanowana jest na 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series X oraz Xbox Series S. Po dwóch obsuwach Rockstar celuje w ten termin i – według deklaracji CEO Take-Two, Straussa Zelnicka – tym razem opóźnienia nie są brane pod uwagę.

Marketing ma ruszyć pełną parą latem. To by się zgadzało: jesienna premiera, wakacyjne trailery, pokazy gameplayu, pierwsze hands-ony dla wybranych mediów i influencerów. Klasyczny rollout dla tytułu, który ma zdominować rynek.

Analitycy przewidują, że w pierwszym roku gra może wygenerować nawet 7 miliardów dolarów przychodu. To absurdalne liczby, ale mówimy o marce, która przy poprzedniej odsłonie pobiła praktycznie każdy możliwy rekord sprzedaży.

PS5 Pro jako „najlepsza wersja”?

Na ten moment gra została zapowiedziana wyłącznie na konsole. W praktyce oznacza to, że najmocniejszym sprzętem do ogrania tytułu będzie PlayStation 5 Pro.

W kuluarach mówi się, że to właśnie PS5 Pro może jako jedyna konsola zaoferować stabilne 60 FPS przy zachowaniu wysokiej jakości obrazu. Sony wdraża technologię PSSR 2.0, która ma poprawić wydajność bez wyraźnych strat wizualnych. Jeśli te plotki się potwierdzą, spodziewajcie się agresywnej kampanii reklamowej z hasłem w stylu „najlepsze miejsce do grania w GTA 6”.

Xbox oczywiście też będzie w grze, ale wizerunkowo to Sony może zgarnąć narrację o „definitywnej wersji”.

Dodanie ID gry do bazy PlayStation Store to nie jest przypadek. To element większej układanki. Pre-ordery mogą ruszyć w ciągu najbliższych tygodni, a wtedy poznamy szczegóły dotyczące edycji, bonusów za zamówienie przedpremierowe i – co najważniejsze – finalnej ceny.

Po latach czekania wchodzimy w fazę, w której GTA 6 przestaje być mitem, a zaczyna być realnym produktem z datą, SKU i nadchodzącą kampanią marketingową. Do premiery zostało około ośmiu miesięcy.