FIFA w świecie esportu już dawno przestała być tylko dodatkiem do „tej jednej gry od EA”. Po rozstaniu z EA Sports w 2022 roku wielu zastanawiało się, czy FIFAe w ogóle utrzyma znaczenie. Dziś odpowiedź jest jasna: nie tylko utrzymała, ale zaczyna grać w zupełnie innej lidze. Sezon FIFAe 2026 ma być największym w historii: z udziałem ponad 120 reprezentacji narodowych.
Ponad 120 krajów i jeden cel: FIFAe Finals w Rijadzie
W sezonie 2026 reprezentacje narodowe będą rywalizować w ramach całego ekosystemu kwalifikacyjnego FIFAe. Wszystko zaczyna się od FIFAe Nations League, czyli ligi narodów esportowego futbolu. To właśnie tam drużyny walczą o awans do kwalifikacji kontynentalnych, które z kolei prowadzą do najważniejszego punktu sezonu: FIFAe Finals w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej.
Ten model jest celowo zbliżony do klasycznych rozgrywek piłkarskich FIFA. Reprezentujesz swój kraj, przechodzisz przez szczeble kwalifikacji i grasz o globalny tytuł.
To też ważna zmiana mentalna. Esport przestaje być domeną klubów i organizacji – coraz mocniej opiera się na tożsamości narodowej.
Nie tylko jedna gra: FIFA stawia na cały ekosystem
Kluczowa różnica między dawną sceną FIFA a dzisiejszym FIFAe polega na tym, że FIFA nie uzależnia się już od jednej produkcji. W sezonie 2026 zobaczymy turnieje w:
- Rocket League
- eFootball (konsole)
- eFootball Mobile
To strategiczny ruch. FIFA przestaje być „esportem jednej gry”, a zaczyna być platformą esportową dla piłki nożnej jako koncepcji, niezależnie od konkretnego developera.
Rocket League może nie jest symulatorem piłki, ale emocjonalnie i esportowo idealnie wpisuje się w futbolową rywalizację. A eFootball, mimo trudnych początków, dzięki wsparciu FIFA dostaje drugie życie na scenie międzynarodowej.
Nowy format 2v2 w eFootball Mobile
Jedną z najciekawszych nowości jest format 2v2 w eFootball Mobile. To nie przypadek. FIFA wyraźnie chce odejść od modelu „jednego gracza reprezentującego kraj” na rzecz pełnoprawnych zespołów. To ma sens z kilku powodów: po pierwsze, zwiększa dynamikę rozgrywek, po drugie wprowadza element współpracy. A po trzecie, lepiej odzwierciedla prawdziwy futbol.
W praktyce oznacza to, że esportowy futbol zaczyna przypominać esporty takie jak Counter-Strike czy Valorant, gdzie chemia zespołu ma znaczenie równie duże jak indywidualny skill.
Ranking FIFAe i Performance Index: FIFA chce kontrolować narrację
Nowym elementem będzie także FIFAe World Rankings oraz FIFAe Performance Index. To system rankingowy, który ma śledzić formę reprezentacji i zawodników przez cały sezon.
To ważne, bo esport przez lata miał problem z chaotycznymi rankingami i brakiem spójnej struktury. FIFA próbuje zrobić to, co robi w prawdziwej piłce od dekad: stworzyć ciągłą, globalną narrację rywalizacji.
Football Manager wraca i pokazuje, że esport to nie tylko refleks
W grudniu 2025 FIFA potwierdziła również powrót Football Managera do ekosystemu FIFAe, w ramach FIFAe Club World Cup. To zupełnie inny typ rywalizacji. Nie chodzi o refleks czy mechanikę. Chodzi o: strategię, zarządzanie, analitykę i długoterminowe planowanie.
Pierwszym mistrzem został Ichsan Taufiq z Indonezji, który zgarnął największą część puli nagród wynoszącej 100 tysięcy dolarów.
To pokazuje, jak szeroko FIFA patrzy na esportowy futbol. Nie tylko gameplay, ale cała kultura zarządzania i rywalizacji.
Po rozstaniu z EA FIFA wreszcie ma pełną kontrolę
Rozstanie z EA Sports było momentem przełomowym. Wcześniej scena była praktycznie uzależniona od jednego wydawcy i jednej gry. Teraz FIFA może:
- współpracować z różnymi developerami,
- rozwijać własne formaty,
- budować niezależny ekosystem,
- zwiększać zasięg globalny.
I liczby pokazują, że to działa. Ponad połowa wszystkich federacji członkowskich FIFA bierze udział w sezonie 2026. To absurdalnie dużo.