Jeśli ktoś planował spędzić Walentynki na romantycznej kolacji, to mam lepszą propozycję: trzy dni czystego esportowego mięsa. Od 13 do 15 lutego w San Jose odbędzie się GENESIS – jeden z największych turniejów w historii sceny Super Smash Bros. i szeroko pojętego FGC. A mówiąc wprost: to będzie prawdziwe święto naparzania w pady.
Co to w ogóle jest GENESIS X3?
Dla niewtajemniczonych – seria GENESIS to legenda. Major, który od lat wyznacza standardy organizacji turniejów Smashowych. W tym roku impreza wraca do San Jose McEnery Convention Center i zajmie ponad 200 tysięcy stóp kwadratowych przestrzeni. Brzmi jak targi motoryzacyjne? Trochę tak, tylko zamiast nowych modeli aut będą nerwowe ręce na kontrolerach i krzyki po każdej clutchowej akcji.
Najważniejszy punkt programu to oczywiście Super Smash Bros. Melee i Super Smash Bros. Ultimate. Mimo wszystkich problemów z Nintendo i ich wiecznymi próbami utrudniania życia scenie, Smash wciąż trzyma się mocno, a GENESIS X3 jest tego najlepszym dowodem.
W harmonogramie znajdziemy:
- Melee Singles i Doubles
- Ultimate Singles i Doubles
- turnieje klasyków: Smash 64 i Smash Brawl
Ale to nie koniec. Na miejscu zobaczymy też turnieje w:
- Street Fighter 6
- Tekken 8
- Guilty Gear -Strive-
- Granblue Fantasy Versus Rising
- oraz świeżutkie Fatal Fury: City of the Wolves i 2XKO
Czyli krótko mówiąc – praktycznie cały współczesny świat bijatyk w jednym miejscu.

Dlaczego ten event jest taki ważny?
Po pierwsze, GENESIS X3 ma oficjalne wsparcie kilku dużych cykli turniejowych. Dla Fatal Fury: City of the Wolves to event rangi Masters II-tier w ramach SNK World Championship 2026. Dla 2XKO – turniej typu Challenger w pierwszym sezonie oficjalnej serii esportowej.
To oznacza jedno: przyjadą absolutnie najlepsi, bo do zgarnięcia są punkty rankingowe, prestiż i gruba kasa.
Kogo oglądać? Najciekawsze nazwiska
Dobra, przejdźmy do konkretów, czyli kto będzie robił dym na scenie.
Melee: stara szkoła wciąż żyje
W Melee absolutnym faworytem pozostaje Zain Naghmi – aktualny numer jeden światowego rankingu SSBMRank. Gość od lat gra jak maszyna i praktycznie na każdym Majorze jest w ścisłym topie.
Ale konkurencja jest piekielna:
- Cody Schwab
- legendarny Juan „Hungrybox” DeBiedma
- Wizzrobe
- moky
- Jmook
To są ksywy, które gwarantują mecze na absolutnym kosmicznym poziomie. Melee to gra stara jak świat, ale emocji dostarcza więcej niż większość nowych tytułów razem wziętych.
Ultimate: wielki powrót króla?
W Ultimate oczy wszystkich będą skierowane na Leonardo „MkLeo” Lopeza. Kiedyś niekwestionowany bóg tej gry, dziś trochę w cieniu. Aktualnie dopiero 17. miejsce w LumiRank – i wszyscy czekają na jego wielki comeback w 2026 roku.
Obok niego zobaczymy:
- Sparg0: meksykańskiego potwora, który potrafi roznieść każdego
- Lighta
- Tweeka
- Marssa
A do tego masę groźnych zawodników z Japonii i Europy, jak Shuton, Glutonny czy absolutnie szalony Tea ze swoim Pac-Manem. Jeśli ktoś lubi kreatywne, nieprzewidywalne granie – to jego mecze będą obowiązkowe.
Inne gry: też będzie ogień
Scena 2XKO dopiero raczkuje, ale już teraz ma swoje gwiazdy. Jedną z nich jest Steve „Supernoon” Carbajal, który będzie chciał odbić sobie ostatnią porażkę na Frosty Faustings. Nowa gra, świeża meta, chaos w bracketach – tu naprawdę wszystko może się wydarzyć.
Z kolei w Fatal Fury: City of the Wolves zapowiada się totalny młyn. Na starcie mamy takie nazwiska jak:
- Victor „Punk” Woodley
- GO1 – człowiek, który wygrał pierwsze EVO w tej grze
Jeśli ktoś lubi oglądać, jak zawodowi wyjadacze uczą się nowego tytułu na żywo i improwizują na najwyższym poziomie – to będzie idealny turniej.
W Street Fighter 6 też nie zabraknie emocji. Ciekawym wątkiem jest udział Michaela „Riddlesa” Kima, znanego głównie z Ultimate, który coraz poważniej traktuje SF6. Zderzenie jego stylu z takimi graczami jak Punk czy GO1 zapowiada się kapitalnie.
Harmonogram: czyli kiedy zarywać nocki
Pełny plan GENESIS X3 nie został jeszcze oficjalnie opublikowany, ale można spodziewać się podobnego układu jak rok temu.
Najważniejsze punkty dla fanów Smasha:
Melee Doubles
- Top 12: piątek, 13 lutego – 17:30–21:00 PST
Melee Singles
- Top 64: sobota, 14 lutego – 17:30–21:00 PST
- Top 8: niedziela, 15 lutego – 13:00–17:30 PST
Ultimate Doubles
- Top 12: piątek, 13 lutego – 17:30–21:00 PST
Ultimate Singles
- Top 64: sobota, 14 lutego – 17:30–21:00 PST
- Top 8: niedziela, 15 lutego – 17:30–22:00 PST
Czyli klasycznie: weekend wyjęty z życia, kawa w żyłę i oglądanie bracketów do późnej nocy.
Gdzie to oglądać?
Jeśli nie macie biletu do Kalifornii – luz. Całość będzie transmitowana na Twitchu. Tak jak rok temu, organizatorzy prawdopodobnie odpalą kilka kanałów jednocześnie – osobno dla Melee, Ultimate, Tekkena, SF6 i reszty gier.
Komentatorzy będą rotować przez cały weekend, więc można liczyć na topową jakość przekazu.