Nadchodzi patch 26.3 do League of Legends i to jest jedna z tych aktualizacji, które nie wywracają mety do góry nogami, ale bardzo konkretnie przycinają najbardziej odjechane przypadki. Riot Games tym razem nie wali młotem kowalskim – raczej bierze skalpel i tnie tam, gdzie naprawdę bolało.
Nowy sezon jeszcze dobrze nie ostygł, gracze dalej przyzwyczajają się do zmian systemowych i przedmiotowych, więc balansowanie jest ostrożne. Ale kilka rzeczy już ewidentnie „śmierdziało” i właśnie dlatego 26.3 wchodzi z poprawkami jakości życia, korektą rankeda i zestawem buffów/nerfów, które mają uspokoić chaos.
Ranked dostaje plaster na krwawiące LP
Największy problem z high elo: część topowych graczy dostawała ujemne tempo progresu LP: wygrywasz i dostajesz ochłapy, przegrywasz i tracisz jak za zboże. System po prostu zaczął się krztusić przy ekstremalnych MMR-ach. Co się zmienia:
- naprawa ujemnych przyrostów LP
- zmiana progu systemu ochrony punktów – Aegis of Valor wymaga teraz oceny B zamiast C
- włączenie wskaźnika „climbing” przy graczach, którzy mają niższą rangę, ale szybko rosną – mniej frustracji w lobby, mniej „co to za typ z platyny u mnie w grze”
To nie jest flashy zmiana, ale cholernie potrzebna.
Największe buffy

Kilka postaci dostaje solidne podbicie statystyk i skalowania. Nie kosmetyka, realne wzmocnienia.
Najbardziej odczuwalne buffy:
- Ezreal: większy AD growth + lepsze skalowanie E. Jeśli umiesz trafiać, będzie bolało bardziej niż zwykle.
- Hecarim: mocniejsze Q w mid/late, zmienione skalowanie rampy. Do ~225 bonus AD to czysty buff. Koń znowu może wjeżdżać jak pojebany.
- Ahri: krótszy cooldown W = więcej presji w trade’ach i roamach.
- Bel’Veth: mocniej skaluje się w R, lepsze on-hity. Jungle potwór wraca do gry.
- Xin Zhao: większy heal z pasywki + więcej attack speeda z E. Duelista robi się jeszcze bardziej bezczelny.
- Vi, Trundle, Tryndamere :czyste stat-check buffy do growthów. Prosto, skutecznie, brutalnie.
Ciekawy przypadek: Yone dostaje podbicie skalowania Q. Niby małe, ale przy jego częstotliwości użycia – to się szybko sumuje.
Najmocniejsze nerfy: jungla dostaje po łapach
Riot wyraźnie mówi: clear speed i potwory były za bardzo farmione przez niektórych midów i assassinów. No to lecą cięcia. Najbardziej boli:
- Zed: masakra na potworach: pasywka zjechana, cap na epic monstra przycięty. Jungle Zed dostaje po ryju.
- Diana: potwory dostają mniej z pasywki. Koniec turbo-cleanów.
- Ekko: słabsze ratio i mniejszy dmg w jungli.
- Ryze: przycięte ratio AP i mana scaling w W.
- Varus AP: konkretne cięcie ratio on-hit i max HP. Build pod AP dostaje kubeł zimnej wody.
- Riven: niższe ratio w pasywce i Q. Nadal groźna, ale mniej wybacza błędy.
Mel i Dusk and Dawn: szybkie gaszenie pożaru
Mel była jednym z najbardziej odjechanych outlierów po starcie sezonu. Riot już wcześniej zapowiadał, że tu będzie reakcja i faktycznie – lecą korekty. Przedmiot Dusk and Dawn też dostaje nerf:
- Spellblade: 100% base AD → 75%
- trochę więcej HP w zamian
Czyli: mniej wybuchowego burstu, więcej „uczciwej” wartości. I dobrze, bo spike był absurdalny.
Zmiany w systemie i itemach
Kilka zmian wygląda niewinnie, ale wpłynie mocno na tempo gry:
Nerfy:
- Phase Rush (ranged): skuteczność mocno w dół, mniej chorego kite’u
- Defensywne buty T3: tarcza osłabiona o ~30%
- Cash Back: mniejszy zwrot złota
- Triple Tonic: słabszy eliksir siły
Buffy:
- Actualizer: tańszy o 300 golda – to sporo
- Protoplasm Harness: więcej haste i lepsza tarcza scalingowa
- Endless Hunger: więcej AD, ale droższy build path
Turret plates zmieniają rozkład resistów – mniej ekstremów, bardziej płaska krzywa. Dive’y będą czytelniejsze, mniej coinflipa. Champion bounties wolniej się dewaluują i wolniej resetują przez farmę – comebacki nadal możliwe, ale trudniejsze do „przepalenia”.