Playground Games odpaliło kolejną bombę w temacie Forza Horizon 6. Studio potwierdziło, że do gry wraca The Eliminator – tryb, który jedni kochają, drudzy nienawidzą, a reszta udaje, że go nie ma. I to nie jest byle plotka, tylko oficjalny komunikat po ostatnim Developer Direct oraz wpisie na blogu studia.
Eliminator: król chaosu wraca na salony
Dla niewtajemniczonych: Eliminator to battle royale dla 72 graczy, gdzie zamiast strzelać, zapierdzielasz po mapie, zbierasz lepsze fury i unikasz ścian, drzew i cudzej głupoty, aż zostanie jeden zwycięzca. Mapa się kurczy, auta stają się coraz dziksze, a ciśnienie skacze jak przed egzaminem z matmy.
Tryb pierwszy raz pojawił się w FH4 i – jak zdradził Mike Brown (ówczesny creative director FH5) – stał się najpopularniejszym trybem multiplayer tamtej odsłony. Zero zaskoczeń, że wpadł też do FH5, a teraz wyrywa drzwi do FH6. Battle royale w samochodach okazało się cholernie grywalne – nawet jeśli bywa frustrujące jak korki na Zakopiance.
Achievementowcy dostają znowu po głowie?
No i tu zaczyna się zabawa. W FH4 i FH5 Eliminator miał powiązane osiągnięcia, które doprowadzały hunterów do piany. W FH4 trzeba było zrobić 50 gier i wykonać chore wyzwania typu „wygraj bez pobierania nowych aut”. W FH5 Playground odpuściło, ale wpadło Chicken Dinner – wygraj Eliminatora. Brzmi niewinnie, ale zdobycie tego gówna to był spektakl – dużo umiejętności, jeszcze więcej szczęścia i masa klątw rzucanych na RNG. Efekt? Najwięcej poradników w całej grze.
Czy w FH6 znowu będzie achievement do Eliminatora? Nikt nie wie, ale biorąc pod uwagę historię, bardzo bezpiecznie jest założyć, że tak. Czyli hunterzy znowu odpalą kawę, przekleństwa i poradniki.
To w końcu dobry tryb czy szmelc?
Tu zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że to genialne, bo daje kompletnie inne tempo niż klasyczne wyścigi i ma mega napięcie w końcówkach. Drudzy mówią, że to przypadkowe, nieuczciwe i irytujące. Prawda? Pewnie jak zwykle po środku – ale trzeba przyznać, że ten tryb nadal wyróżnia serię Forza na tle konkurencji.
Osobiście? Jestem po tej stronie barykady, która twierdzi, że Eliminator to zajebisty pomysł, który rozwija gatunek zamiast klepać to samo od 10 lat. I nawet jeśli czasem RNG pluje ci w twarz, to końcówki pojedynków potrafią dać więcej adrenaliny niż niejeden esportsowy finał.
Podsumujmy fakty
- Forza Horizon 6 wychodzi 19 maja 2026
- Platformy: Xbox Series X|S oraz PC
- W Game Passie dostępna od dnia premiery
- Eliminator wraca i będzie obok Hide & Seek oraz nowych Spec Racing Championships
- Achievementy? Jeszcze nie ogłoszone, ale trzymajcie się krzeseł
Czy ludzie będą zadowoleni? Jedni tak, inni będą psioczyć – klasyka gatunku.