Jeśli myśleliście, że widzieliście już wszystko w świecie konsol, to poznajcie super-konsolę, która łączy Xboxa, PlayStation i Nintendo w jednym pudle. Bez magicznych kabli, bez emulatorów – fizycznie trzy prawdziwe konsole w jednej obudowie. Brzmi jak fanowski żart z forum? Otóż nie.

Twórcą jest pochodząca z Hongkongu tech-developerka i YouTuberka XNZ, która postanowiła sprawdzić, czy da się upchnąć trzy systemy w jednej konstrukcji tak, żeby dało się komfortowo grać. I cholernie jej się to udało.

Trzy konsole, jedna obudowa

Koncepcja jest genialna w swojej prostocie: w środku siedzą Xbox Series, PlayStation 5 i Nintendo Switch 2. Każde urządzenie działa niezależnie, nie wirtualnie, nie „na niby”. Kluczem był pełny demontaż fabrycznych konsol – zostały tylko core’y i płyty główne, które trafiły do ściśle zaprojektowanej obudowy chłodzonej autorskim systemem wentylacji.

Całość jest kompaktowa, zamknięta w formie inspirowanej Apple Mac Pro (tą legendarną „kosz-na-śmieci” wersją). W środku: trzy platformy i jedno wyjście HDMI. Na froncie pasek LED, który mówi jasno w jakim trybie jesteśmy: zielony: Xbox, niebieski: PS5, czerwony: Switch.

Przełączanie? Jednym przyciskiem u góry. Bez latania między urządzeniami, bez miliona padów na kablach.

Dlaczego w ogóle?

Jak sama autorka mówi, męczyło ją ciągłe przełączanie się między konsolami tylko po to, by pograć w różne exclusivy. Dzięki temu prototypowi może „z buta” przeskoczyć z Halo na God of War, a potem na Super Mario bez odpinania kabli czy grzebania przy zasilaniu. Dla ludzi z biurkiem zagraconym sprzętem – marzenie.

Czy to idealne urządzenie? Nie. Ale jest genialne.

Żeby nie było zbyt kolorowo:

  • sprzęt nie odpali trzech konsol naraz, bo zasilanie nie wyrabia,
  • przy zmianie platformy poprzednia musi się wyłączyć,
  • projekt to jednorazówka, bez planów na produkcję.

To jednak i tak imponujący inżynieryjny eksperyment. Coś, co normalnie robią duże R&D w korporacjach, tutaj powstało w domowym warsztacie.

Czy możesz to zbudować sam?

Teoretycznie tak, praktycznie – powodzenia. Jak masz dużo czasu, doświadczenia w elektronice, własną drukarkę 3D, dostęp do części, chłodzenie, umiejętność projektowania obudów i mocny zasilacz, to proszę bardzo. XNZ w swoim 16-minutowym wideo pokazuje cały proces krok po kroku, więc dla modderów to złoto.

W praktyce to raczej proof of concept niż urządzenie dla mas. Ale jak to zwykle bywa w sprzętowym DIY – takie rzeczy inspirują firmy i branżę. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby kiedyś ktoś wypuścił legalny „hybrydowy hub” do dwóch konsol w jednej obudowie.