Riot wchodzi w drugi patch sezonu 2026 z dość klarownym celem: przyciąć kilka zbyt wygodnych picków w dżungli, osłabić przesadnie efektywne przedmioty i jednocześnie podbić wartość paru zapomnianych bohaterów. Patch 26.2 wchodzi na serwery 22 stycznia, więc już za chwilę zobaczymy pierwsze efekty na ligowych scenach.

Nerfy w dżungli i koniec farmienia „na autopilocie”?

Największy cios idzie w Gwen, Lillię, Nunu & Willumpa, Zeda, Jayce’a i Malphite’a. Szczególnie Gwen i Lillia były obrzydliwie skuteczne – winraty ponad 52% i świetne skalowanie w obecnym meta, gdzie po Faelights ganki siadły, a farmienie daje większą nagrodę niż wycieczki na bota.

Zed traci wartość przez nerfy do obrażeń na campach, a Jayce mimo obniżonego DMG pozostanie elastycznym wyborem w formatach typu Fearless. Malphite z kolei traci przez to, że był zbyt uniwersalnym „odpal i zapomnij” zarówno na topie, jak i w dżungli.

Do tego dochodzi mocny nerf ekonomiczny do Bandlepipes – podwyżka o 300 golda to kara dla wszystkich engage supportów, którzy budowali ten item „z przyzwyczajenia”, bo po prostu dawał za dużo za zbyt mało.

Buffy: Varus i Taliyah wracają do gry

Wśród buffów najwięcej zyskują Varus i Taliyah. Varus dostaje dodatkowy DMG na Q i W, więc może wrócić do metagry w miejsce ADC, które potrzebują paru minut na wczytanie się do teamfightów.

Taliyah dostaje lepszy clear w dżungli, co może zrobić z niej flex picka mid/jungle – a to zawsze winduje bohatera w priorytecie draftowym.

Buffy Yi i Viego poprawią im czasy czyszczenia, ale nie zmienią faktu, że meta dalej premiuje power farming + utility, a nie bezmózgowe duelowanie.

Jakie ma to znaczenie w kontekście esportowym?

Na razie wygląda na to, że meta będzie mid-centryczna. Drużyny, które potrafią: ustawić priority na midzie, zabezpieczyć bot lane pod późniejszy dostęp do rzeki i zrobić przejścia support + jungle na środek – będą wygrywać mapę w tempie, które inni po prostu przegapią.

Jednocześnie bot lane musi trzymać late-game DPS, bo po wprowadzeniu Role Quests wartość strzelców w 30+ minucie jest jeszcze wyższa. Stąd w zapowiedziach scrimów widzimy głównie Yunarę, Corkiego i Apheliosa. Wszyscy robią obrzydliwą liczbę obrażeń, a jednocześnie nie są z papieru.

Varus był wyjątkiem, bo daje pociski z daleka i agresję w early. Teraz, po buffach, może wrócić do contested picka. Nie będzie to champion na każdą kompozycję, ale picki z poke albo front-to-back będą go chciały.

Czy nerfy coś wywrócą? Jayce i Sivir mogą spaść lekko z piedestału, ale w scenariuszu Fearless Bo3/Bo5 dalej będą grywalni – elastyczność w drafcie to waluta premium.

Czy patch zmieni styl gry drużyn?

Niezbyt. To nie jest patch, który rewolucjonizuje makro. Bardziej dostraja meta do tego, co już widzieliśmy: junglę przestaje się „zatrzaskiwać” pod jednego picka, bot ma dalej ogromne znaczenie, a mid wyznacza tempo gry.

Jedyna realna zmiana to to, że junglerzy będą mieli trochę mniejszy wpływ early, a większy w tempo + prio. Czyli bliżej stylu z 2023 w LPL niż EU/NA z 2025.

Podsumowanie

Patch 26.2 nie jest bombą atomową, ale:

  • obniża power level kilku przesadzonych picków,
  • wzmacnia ciekawych bohaterów z flex potencjałem,
  • podtrzymuje mid-bot centric meta,
  • podkręca różnorodność ADC.

Pierwsze testy zobaczymy w ligach LCK/LPL, a reszta świata jak zwykle będzie kopiować. Jeżeli Varus zacznie pojawiać się obok Corkiego, to wiesz, że buffy siadły.