Team Vitality, jedna z najbardziej rozpoznawalnych francuskich organizacji esportowych, wjeżdża w Age of Empires. I to nie na pół gwizdka, tylko z przytupem, bo podpisali trio, które od lat sieje spustoszenie w RTS-ach: Liereyy, Hera i Hearttt.
Vitality i Age of Empires – co tu się wydarzyło?
Ogłoszenie poleciało 15 stycznia 2026 i jeśli ktoś siedzi w AoE choćby minimalnie, to pewnie złapał się za głowę. Ci goście to nie jest jakieś tam „obiecujące młode talenciki”. Hera w 2025 wygrał dziewięć turniejów i ustawił się w topce świata, Liereyy od lat jest absolutnym potworem, a Hearttt od zawsze robi czarną robotę w teamowych formatach. Wcześniej wszyscy grali pod Aftermath, które się rozpadło w 2024, więc reunion jest jak najbardziej zrozumiały.
Vitality dzięki temu ma już drugą RTS-ową sekcję – obok StarCrafta II. To też ciekawy ruch marketingowo, bo esport w strategiach niby niszowy w porównaniu do CS-a czy LoL-a, ale ciągle żywy, a w przypadku Age’a ostatnio nawet wyraźnie rośnie.
Scena AoE dalej ciągnie w górę
Scena Age of Empires II i IV od jakiegoś czasu łapie kolejny oddech – Red Bull Wololo wchodzi w ósme wydanie, tym razem w Londynie, a na same AoE II wrzucają 170 tysięcy dolarów. To nie są jakieś grosze, to jest realna kasa, rankingi, narracje i medialność. Kto twierdzi, że RTS-y umarły, to chyba utknął w 2010.
Vitality w 2026 – nie śpią nawet na początku roku
Co jest najbardziej dziwne w tym newsie? To że Vitality zaczęło rok tak, jak inne organizacje chciałyby kończyć. Nowa koszulka 2026 powstała we współpracy z Fulllife, CS-y grają BLAST Bounty, Rocket League leci po slot na Boston Major, a teraz jeszcze AoE.
Czyli zamiast pytać: „czy Vitality będzie w nowych grach?”, bardziej zasadne pytanie brzmi: „gdzie oni nie będą?”
Ten ruch pokazuje coś, czego wiele orgów dalej nie kuma – dywersyfikacja esportu. Nie wszystko musi być FPS albo MOBA. RTS to nisza, ale nisze mają wierne, zaangażowane społeczności, a to jest waluta, na którą każdy marketingowiec powinien się ślinić. Do tego trio Hera–Liereyy–Hearttt ma fanów na każdym kontynencie i może realnie walczyć o tytuły.