W świecie Counter-Strike’a sezon 2026 ledwo się zaczął, a już mamy pierwsze trzęsienie ziemi. Valve kolejny raz postanowiło pogrzebać w aktywnym map poolu CS2, usuwając Train i przywracając Anubis do rozgrywek na najwyższym poziomie. I jak zwykle – organizatorzy dużych lig musieli zareagować szybciej niż komukolwiek chciałoby się to ogarniać.

ESL oraz BLAST potwierdzili, że ich rozgrywki zostaną dostosowane do aktualnej listy map. Oznacza to jedno: IEM Kraków 2026 i BLAST Bounty Season 1 2026 zostaną rozegrane bez Train’a. Zamiast niego wraca Anubis, który ostatni raz widzieliśmy w Tier 1 pół roku temu, zanim wyleciał przy premierze Season Three w lipcu 2025.

Pośpiech jak na zawodach strażackich

BLAST dostał najmniej czasu na reakcję, bo już 13–18 stycznia odbywają się zamknięte kwalifikacje Bounty. Drużyny mają więc kilka dni, żeby ogarnąć odświeżonego Anubisa, wymyślić gameplan i zdecydować, czy w ogóle chcą tę mapę pickować. To będzie ciekawa próba – przy tak krótkim terminie część ekip może po prostu unikać mapy jak ognia, a inni spróbują zaskoczyć rywali przygotowaną na kolanie taktyką.

U ESL zmiana weszła „natychmiastowo” w cały ESL Pro Tour, co oznacza, że zarówno IEM Rio 2026, jak i IEM Kraków 2026 będą grane z Anubisem w puli. Nie ma marudzenia, nie ma okresu przejściowego – bierzesz mapę i grasz.

Dlaczego akurat teraz?

Valve od lat lubi trzymać scenę w napięciu, a zmiany w map poolu są jednym z najbardziej wpływowych elementów całej metagry. Anubis od dawna dzielił scenę – część graczy uważała go za świeży i dobrze zaprojektowany, inni narzekali na dziwne kąty i przewagi CT. Powrót mapy w takim momencie może sprawić, że pierwsze tygodnie sezonu będą totalnym chaosem taktycznym.

Z kolei Train mimo statusu klasyka od dawna miał problem z powrotem do mainstreamu. W CS2 był grywalny, ale nie wszedł do Active Duty przy premierze, a teraz znowu musi poczekać na swoją szansę. Pytanie, czy w ogóle ją dostanie.

Co potem?

Po StarLadder Budapest Major mieliśmy delikatne uspokojenie, ale teraz BLAST Bounty Season 1 odpala pierwszy poważny Tier 1 w 2026 roku. Format jest nietypowy: 32 drużyny, online, walka o bounty, VRS Points i wejście na LAN finały na Malcie. Do zgarnięcia jest $500 000 – całkiem spoko jak na otwarcie sezonu.

Zmiana mapy w tym momencie robi jedną ważną rzecz: miesza w power rankingu. Drużyny, które miały świetnie opracowane Train’a, muszą kombinować. Te, które lubią grać szeroko taktycznie, mogą zyskać przewagę. Anubis zawsze promował zespoły z mocnym mid control i dobrą komunikacją w rotacjach – jeśli ktoś tu ma błyskawiczne decision-making, to będzie punktował.