Henrik Ahnberg, były zawodnik i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii Dota 2, zdecydował się sprzedać pierścień mistrzowski zdobyty za zwycięstwo na The International 2013. Przedmiot trafił na eBay z ceną wywoławczą 70 000 USD oraz opcją „Buy It Now” ustawioną na 99 000 USD.
To nie jest zwykła pamiątka. Mówimy o symbolu jednego z najważniejszych momentów w historii esportu. Finał TI3 pomiędzy Alliance a Natus Vincere do dziś uznawany jest za najlepszą serię BO5, jaka kiedykolwiek została rozegrana na scenie Dota 2. Decydująca piąta mapa, backdoor w ostatnich sekundach i absolutna perfekcja w egzekucji strategii – to mecz, który można powiedzieć, że ukształtował całe pokolenie graczy.
Dlaczego Bulldog sprzedaje pierścień?
Po pojawieniu się aukcji w społeczności natychmiast zaczęły krążyć spekulacje dotyczące powodów sprzedaży. Sam zainteresowany szybko je uciął. Decyzja nie ma związku z problemami finansowymi. AdmiralBulldog od lat należy do najlepiej zarabiających streamerów w regionie nordyckim i regularnie pojawia się w zestawieniach najwyżej opłacanych twórców.
Zdjęcie: Dot EsportsPowód jest znacznie prostszy: wartość rynkowa przedmiotu przewyższa jego wartość sentymentalną. Jak sam przyznał, od dawna rozważał sprzedaż pierścienia i po prostu uznał, że to odpowiedni moment, by ją sfinalizować.
Znaczenie pierścienia TI3
Pierścień pochodzi z turnieju, który zdefiniował „nowoczesną” Dotę. Alliance w 2013 roku narzuciło metę opartą na kontroli mapy, efektywności i split pushu. AdmiralBulldog był kluczowym elementem tej układanki – jego gra Lone Druidem i Nature’s Prophetem stała się fundamentem stylu określanego później jako „Rat Dota”.
To właśnie dlatego ten konkretny pierścień ma wyjątkową wartość kolekcjonerską. Nie reprezentuje jedynie zwycięstwa – reprezentuje zmianę paradygmatu gry.
Kariera po zakończeniu gry profesjonalnej
Po odejściu ze sceny w 2016 roku Bulldog z powodzeniem przeszedł do full-time streamingu, budując jedną z największych i najbardziej lojalnych społeczności wokół Dota 2. Od czasu do czasu wraca też na scenę turniejową w formacie pokazowym – ostatnio podczas Games of the Future, gdzie z zespołem Vikings zajął drugie miejsce i sięgnął po 35 tysięcy dolarów nagrody.