Riot Games nie zwalnia tempa i znów kombinuje, jak przenieść oglądanie esportu na wyższy poziom. Tym razem chodzi o Shotcall – nową nakładkę na Twitcha, która pozwala fanom VALORANT-a typować przebieg meczów w czasie rzeczywistym. I nie, to nie tylko zabawa – za trafne przewidywania dostajesz punkty, walczysz o pozycję w rankingu i zgarniasz nagrody.
Shotcall – co to właściwie robi?
Shotcall to interaktywne rozszerzenie Twitcha, które pozwala widzom przewidywać wyniki kolejnych map, rund, a nawet konkretnych clutchy w trakcie transmisji meczów VALORANT Champions Tour (VCT). Jeśli twoje przewidywania się sprawdzą – dostajesz punkty, które wrzucają cię na ranking Shotcalla. To działa trochę jak esportowe Fantasy League, tylko że w czasie rzeczywistym i bez długiego planowania.
Co ważne, wszystko dzieje się na żywo, więc trzeba dobrze znać drużyny, meta, a czasem po prostu zaryzykować. Dla aktywnych uczestników przewidziano nagrody, choć póki co mówimy o jednej nagrodzie za udział w testach, ale Riot zapowiada, że z czasem pojawią się dużo ciekawsze gratyfikacje.
Gdzie, kiedy i jak to działa?
Shotcall jest na razie dostępny wyłącznie na komputerze (desktop-only), w czasie transmisji z VCT Americas Stage 2. Riot planuje cztery testowe sesje, nazwane Shotcall Fridays, które odbędą się w następujące dni:
- 8 sierpnia
- 15 sierpnia
- 22 sierpnia
- 29 sierpnia
Jeśli chcesz przetestować Shotcalla, wystarczy wejść na oficjalny kanał VCT Americas na Twitchu i odpalić transmisję w przeglądarce.
Jak włączyć Shotcalla?
- Najedź kursorem na okno streama.
- Kliknij czerwoną ikonę kryształowej kuli w lewym górnym rogu.
- Zaloguj się przy użyciu swojego Riot ID, aby aktywować udział w zabawie.
- Jeśli nie widzisz ikonki – sprawdź ustawienia rozszerzeń Twitcha w prawym górnym rogu playera i upewnij się, że Shotcall jest widoczny.
Podczas transmisji, gdy Shotcall jest zminimalizowany, twoje typy będą wyskakiwały nad oknem transmisji, więc możesz kontynuować oglądanie bez przeszkód.
Nagrody i opinie społeczności
W trakcie beta-testów Riot przewidział jedną nagrodę dla uczestników (nie wiemy jeszcze, co dokładnie), ale najważniejsze jest to, że gracze będą mieli realny wpływ na rozwój funkcji. Po zakończeniu każdej mapy pojawi się link do ankiety, w której można zgłosić swoje uwagi.
Riot już zapowiedział, że Shotcall będzie dalej rozwijany – nie tylko pod względem nagród, ale też w kontekście nowych języków, regionów i funkcjonalności.
Czy to się przyjmie?
Jako gracz i fan VALORANT-a mogę powiedzieć jedno – to ma ogromny potencjał. Shotcall to świetny sposób na zaangażowanie widzów, którzy do tej pory tylko oglądali, a teraz mogą aktywnie uczestniczyć w transmisji. To coś więcej niż czat i spamowanie emotesami – tu chodzi o wiedzę, wyczucie gry i esportowy instynkt.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Shotcall może stać się stałym elementem oglądania VCT, a może nawet zainspiruje inne gry do tworzenia podobnych rozwiązań.