No i stało się. Po blisko dwóch latach współpracy z brytyjską organizacją Into the Breach, Karol „rallen” Rodowicz odchodzi na dobre. W środowisku CS-a ten news na pewno nie przejdzie bez echa, bo rallen to nie jest jakiś tam no-name, ale gość, który swoimi akcjami potrafił rozgrzać fanów do czerwoności.

Jak się okazuje, życie potrafi być przewrotne, bo kiedy skład ITB się posypał, można było pomyśleć, że może znowu dadzą szansę naszemu rodakowi. Niestety, rzeczywistość pokazała coś zupełnie innego.

Rallen bezrobotny

ITB ogłosiło rozstanie z rallenem w oficjalnym komunikacie, podkreślając, że to koniec współpracy z ostatnim członkiem legendarnej drużyny, która w zeszłym roku tak mocno namieszała na BLAST.tv Paris Major.

W marcu 2024 roku rallen trafił na ławkę rezerwowych po nieudanej próbie awansu na PGL Major Copenhagen, co na pewno nie ułatwiało mu znalezienia nowego zespołu. No bo umówmy się – ciężko jest zmieniać klub, mając ważny kontrakt na głowie.

Ale teraz? Wolny agent, zero zobowiązań, tylko czekać na oferty. A coś mi mówi, że chętnych nie zabraknie, bo taki zawodnik nie leży na ulicy. To przecież gracz, który przeszedł przez zespoły takie jak ESC Gaming, Team Kinguin, x-kom AGO czy Anonymo Esports, a jego doświadczenie na międzynarodowej scenie to solidny argument dla każdej drużyny.

Sukces, który zapisał się w historii

Trzeba jednak przypomnieć, że jego czas w ITB to nie tylko ławka rezerwowych. Rallen dołączył do tej organizacji w lutym 2023 roku i wtedy drużyna zaskoczyła wszystkich. Awans na BLAST.tv Paris Major, a potem miejsce w najlepszej ósemce turnieju?

To było coś niesamowitego. ITB pokonali wtedy m.in. Fnatic, a za burtę wyrzucił ich dopiero Team Vitality, czyli późniejszy mistrz świata. Nie wiem jak wy, ale ja do dziś pamiętam te mecze i emocje, jakie nam wtedy dostarczyli.

Niestety, po tym sukcesie skład zaczął się rozpadać. Kluczowi zawodnicy odeszli, a rallen pozostał, choć miał oferty, w tym nawet od TSM-u. Czy decyzja o pozostaniu była słuszna? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – od tamtej pory ITB nie wróciło już na ten sam poziom.

Co dalej dla rallena?

W mojej opinii, dla 30-letniego zawodnika to idealny moment, żeby zacząć nowy rozdział. Ostatnie lata pokazały, że ma w sobie to coś, co pozwala mu grać na najwyższym poziomie. Kto wie, może teraz dostaniemy szansę zobaczenia go w jakiejś dużej, międzynarodowej drużynie?

Albo wróci do polskiej sceny i spróbuje ją odbudować? Opcji jest sporo, a rallen na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.