Dotąd trwa dyskusja o tym, kto zrobił najlepsze, a kto najsłabsze wrażenie na tegorocznych mistrzostwach świata. Natomiast my postanowiliśmy zbadać to statystycznie, licząc bezpośrednie bilanse głównych regionów.

Na początek zacznijmy od ciekawostki. A tą jest to, że EDward Gaming to mistrz świata z najgorszym bilansem w historii. Chińczycy wygrali trzynaście map, a przegrali aż osiem. Dla porównania rok wcześniej DWG KIA miało rekord 14-3, a najlepsze w historii SKT T1 w 2015 roku wygrało 15 spotkań, a przegrało tylko jedno i to w finale.

Teraz przejdźmy do samych mistrzostw świata 2021 i tego, jak na nich radziły sobie poszczególne regiony. Pod lupę weźmiemy cztery główne, czyli Europę, Amerykę Północną, Chiny i Koreę Południową. Co ciekawe żaden z nich nie zdominował w całości konkurencji. LPL miało bilans 11-9 w mapach na LCK. Natomiast przegrało 3-5 w konfrontacjach na LEC i zremisowało 3-3 z LCS. A to daje łącznie cztery punkty w systemie piłkarskim (3 za zwycięstwo, 1 za remis, 0 za porażkę). Za to Korea Południowa w pozostałych starciach była nie do powstrzymania. Rekordy 9-1 z Europą i 9-1 z Ameryką Północną mówią same za siebie. To oznacza, że to właśnie LCK było najlepszym regionem. Na drugim miejscu można uplasować LPL, a na trzecim z taką samą ilością punktów, ale gorszym wynikiem poszczególnych map LCS, gdyż Amerykanie pokonali Europejczyków 3-2.

Podobnie było na poprzednich Worldsach. Chociaż LCK zdecydowanie zdominowało konkurencję, a na drugiej pozycji uplasowało się LPL, przed zamykającym podium LEC. Inne były wcześniejsze lata. W 2019 najlepsze były Chiny przed Koreą Południową i Europą, a w 2018 roku LCK nawet nie zmieściło się na podium. Natomiast reszta edycji licząc od 2015 roku to kompletna dominacja League of Legends Championship Korea.