W ostatniej kolejce LEC Team Vitality wyglądało bardzo słabo. Natomiast ich akademia spisuje się solidnie w lidze francuskiej, a odbudował się w niej Szygenda. Dlatego VIT zdecydowało się go wypromować do głównego składu na ten tydzień rozgrywek.

Po bardzo słabym wiosennym splicie Team Vitality zdecydowało się na spore roszady. Zmienił się toplaner, jungler, midlaner oraz sztab szkoleniowy. Sam Szygenda zdecydowanie odbiegał formą od reszty zawodników na górnej alei w LEC, jednak VIT go nie wyrzuciło, a po prostu przesunęło do akademii tak jak i Skeanza.

Vitality.Bee w letnim splicie ligi francuskiej radzi sobie jak na razie bardzo dobrze. Drugie miejsce w tabeli na półmetku zdecydowanie można odbierać jako sukces. Zwłaszcza że Szygenda i spółka przegrali tylko na Karmine Corp i Misfits Premier. Sam duński toplaner radzi sobie bardzo dobrze. Zwykle jest do przodu farmą, jednak nie on ma główny wpływ na zwycięstwa. Bardziej jest człowiekiem od czarnej roboty, grając na weaksidzie lub operując tankami i wspierającym postaciami. Jednak świetnie potrafi grać pod drużynę i warto to docenić.

Team Vitality miało słaby start w LEC, ale grało na mocne zespoły. Za to w trzeciej kolejce Selfmade i spółka pokonali G2 Esports oraz MAD Lions. Wtedy wydawało się, że mogą odpalić, aczkolwiek tydzień później poszło fatalnie. Pszczółki przegrały na Astralis i Excel i były to mecze bez większej historii, VIT było bezradne.

Uważam, że Szygenda może się świetnie wpasować do głównego składu Team Vitality, gdyż tam jest kilku zawodników będących carry. Także potrzeba im kogoś, kto zagra stabilnie pod swoją ekipę. Oczywiście SLT nie jest zły, miał niezłe występy, jednak skoro nie idzie, to dobrze jest podjąć jakiś ruch. Francuz zagra w środę i w czwartek w LFL, gdzie też może się pokazać. Na razie jest to ruch na tylko ten tydzień, więc jeszcze zobaczymy, co z tego dalej wyniknie.