Ikona światowego League of Legends nie wystąpi w trakcie tegorocznych Worldsów. T1 z Fakerem w składzie uległo reprezentantom Gen.G w finale regionalnych finałów.

Drużyna Lee „Fakera” Sang-hyeoka nie poradziła sobie najlepiej w play-offach letniego splitu League of Legends Champions Korea. Te najsłynniejszy midlaner wraz z kolegami rozpoczął od pierwszego etapu, do czego zostali zmuszeni za sprawą zajęcia czwartego miejsca w rozgrywkach zasadniczych. Stawka baraży była ogromna, bowiem rywalizacja toczyła się o wyjazd na tegoroczne mistrzostwa świata.

T1 nie poradziło sobie jednak najlepiej. Spotkanie w formacie best of three zakończyło się przegraną przeciwko Afreeca Freecs wynikiem 2-1. Porażka nie przekreślała jednak szans na wyjazd do Chin, albowiem ostatnią szansą na jego zagwarantowanie był triumf w tzw. gauntlecie, będącym krótkim turniejem w formacie king of the hill, w którym udział biorą cztery drużyny rozstawione na bazie ilości zgromadzonych punktów Championship.

Faker i spółka zostali rozdysponowani wprost do drugiej rundy, gdzie ponownie stanęli w szranki z Afreeca Freecs. Podopieczni iloveoov zaledwie etap wcześniej zdeklasowali KT Rolster, jednak w ponownym starciu z T1 nie mogli cieszyć się wygraną. Tym razem sukces należał do wielokrotnych mistrzów świata, którzy w niezwykle ważnym starciu umożliwili debiut swojemu wychowankowi dolnej alei – Lee „Gumayusi” Min-hyeongowi. Co warto zaznaczyć, zaledwie osiemnastoletni gracz jest młodszym bratem legendy StarCrafta II, INnoVation.

Zwycięstwo nad formacją Kiina oznaczało dla T1 awans do wielkiego finału, gdzie wynik starcia przeciwko Gen.G miał wybrać trzecią, a zarazem ostatnią koreańską formację z biletem na Worldsy. Spotkanie, choć niezwykle emocjonujące, zostało zakończone jednostronnym wynikiem wskazującym na znaczącą wyższość Rulera i spółki.

Konsekwencją zaistniałego wyniku jest brak udziału Fakera, jak i całej formacji T1 na tegorocznych mistrzostwach świata. Zaistniała sytuacja nie jest precedensowa – Lee Sang-hyeok pominął najważniejszy turniej w esportowym kalendarzu LoL-a w latach 2014 i 2018. Summoner’s Cup trafił zaś w jego ręce trzykrotnie: w 2013, 2015 i 2016 roku.