Actina PACT zawiesza cały skład League of Legends znany popularnie jako PACTOLI. Zawodnicy znajdują się pod kontraktem, lecz mogą szukać nowych domów.

Ktokolwiek kto interesuje się polską sceną League of Legends musiał słyszeć o składzie RAVIOLI RAVIOLI. Ich niepowtarzalny styl zarówno w grze jak i w social mediach zapewnił im naprawdę spory rozgłos oraz zadowalający fanbase.

Zawodnicy dostali niepowtarzalną szansę od organizacji Actina PACT na grę w pierwszym sezonie Ultraligi, jednak już w połowie rozgrywek można było dostrzec wewnętrzne rozłamy. Pierożki mocno mieszały w składzie, odsuwając od niego Gricka na rzecz niQa tylko po to, by z powrotem powrócić do stanu poprzedniego. Ostatecznie drużyna awansowała do fazy pucharowej i zakończyła ją w pierwszym meczu, plasując się na ostatniej pozycji. Oto jak całą sytuację skomentowała organizacja:

Chcielibyśmy ogłosić, że z dniem dzisiejszym wszyscy nasi zawodnicy League of Legends zostają przeniesieni na ławkę rezerwową. Cały czas są związani kontraktami, natomiast mają zgodę na poszukiwanie nowych drużyn.

Po zakończeniu pierwszego sezonu Ultraligi odbyliśmy szczerą rozmowę z całym składem. Jako ACTINA PACT zależało nam, aby dalej prowadzić projekt PACTOLI, któremu zaufaliśmy na początku tego roku. Niestety zespół nie chciał kontynuować gry w takim lub podobnym składzie, postanowił też definitywnie zakończyć historię RAVIOLI RAVIOLI. W takim przypadku nie mieliśmy innego wyboru niż podjąć decyzję o zawieszeniu współpracy w obecnym kształcie.

Z tego miejsca chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim zawodnikom oraz sztabowi menedżersko-trenerskiemu za te trzy miesiące współpracy.

Jako ACTINA PACT nie kończymy naszej działalności na scenie League of Legends. Nadal widzimy drzemiący w niej potencjał i chcemy być jej częścią. Jesteśmy w trakcie tworzenia nowego składu, w którym drzwi są otwarte dla nowych zawodników ale również naszych obecnych zawodników. #PACTit

Jak możemy przeczytać, Actina PACT nie chce kończyć przygody z League of Legends. Jednak w tym momencie możemy być pewni, że w przyszłości nie zobaczymy zespołu RAVIOLI RAVIOLI nie tylko pod banderą marki Marcina „padre” Kurzawskiego, lecz również nigdzie indziej.