Seria wygranych drużyny Jankosa zawisła na włosku za sprawą Splyce. Ekipa Humanoida postawiła ciężkie warunki gry rywalom, ale ostatecznie to G2 ponownie było w stanie zwyciężyć.
G2 Esports





vs.
Splyce
Shen ‒ Vizicsacsi
Aatrox ‒ Xerxe
Ryze ‒ Humanoid
Viktor ‒ Kobbe
Alistar ‒ Norskeren
Tym razem to G2 wykluczyło Karthusa w fazie wyboru bohaterów, ale dzięki temu ekipa Jankosa była w stanie zbudoweać kompozycje opartą o Olafa oraz Luciana. W zamian Splyce zabezpieczyło Aatroxa i w ostatniej chwili zdecydowało się wysłać go do lasu.
Początek spotkania układał się po myśli węży. Xerxe w ekspresowym tempie zabezpieczył pierwszą krew na górnej alejce, a następnie był o wiele bardziej aktywny na liniach niż Jankos i dzięki temu był w stanie karać rywali za zbyt agresywną grę. Agresja na liniach w pierwszych minutach spotkania pozwoliła G2 odrobić straty w środkowym etapie spotkania za sprawą niszczonych struktur rywali. Dodatkowo bardzo aktywny na mapie był Mikyx, który w pełni wykorzystał mobilność Pyke.
G2 straty w złocie odrobiło w 18 minucie, kiedy to drużyna Jankosa wygrała walkę zespołową po błędzie Xerxe. Splyce nie zamierzało dać za wygraną i nadal gracze tej formacji grali bardzo agresywnie, co było wodą na młyn dla Perkza, który mógł tym samym wykorzystać moment siły Luciana. Już 6 minut później to G2 miało 3000 sztuk złota przewagi, ale w dalszym ciągu Jankos nie był w stanie utorować sobie drogi do barona.
Gracze Splyce postanowili zaryzykować i w 35 minucie rozgrywki rzucili się na barona. Udało im się zgładzić tego stwora, ale zapłacili za to ogromną cenę w postaci oddania rywalom kolejnych zabójstw i straty inhibitora. W dalszym ciągu to G2 miało przewagę w złocie i tym samym wykorzystując kolejny błąd rywali, byli w stanie zakończyć rozgrywkę.