W drugim meczu grupy C, chińskie EDward Gaming zmierzyło się z tajwańskim MAD Team. W szalonym, obfitującym w zabójstwa meczu, lepsi okazali się reprezentanci Państwa Środka.
EDward Gaming





vs.
MAD Team
Cho'Gath ‒ Liang
Gragas ‒ Kongyue
Zoe ‒ Uniboy
Ezreal ‒ Breeze
Rakan ‒ K
Od samego początku spotkania wiadome było, że żadna z drużyn nie chce spokojnej rozgrywki. Niesamowicie agresywny w pierwszych minutach był Haro, który raz za razem szukał okazji do ukąszenia przeciwników. Próba kradzieży raptorów zakończyła się jednak dla leśnika tragicznie – Scout nie był w stanie go dostatecznie dobrze wesprzeć i Chińczyk oddał pierwsze zabójstwo Uniboyowi. Inicjacje wycelowane w graczy MAD Team kończyły się różnie, lecz EDward Gaming nie dało rywalom z Tajwanu nawet chwili odpoczynku. W pewnym momencie, reprezentanci LMS zaczęli zwyciężać więcej potyczek od oponentów, dzięki czemu MAD Team nieco rozluźniło szyki. Mimo tego, na prowadzeniu w ilości posiadanego złota pozostawało EDG.
Kluczowym dla rozstrzygnięcia spotkania obszarem Summoner's Rift okazały się okolice Barona Nashora. Taniec dookoła tego potwora trwał ponad 10 minut – żadna z drużyn nie odpuszczała przeciwnikom, podejmując niezliczone walki, w których padło łącznie aż 18 zabójstw. Ostatecznie, w starciu wieńczącym ten balans na ostrzu noża w korzystnej sytuacji znalazło się EDward Gaming. Chińczycy wyeliminowali aż trzech rywali, tracąc zaledwie jednego kolegę z ekipy. Uzyskane wzmocnienie pozwoliło EDward Gaming na bezpardonowe wdarcie się do bazy MAD Team i zakończenie spotkania po 41 minutach rywalizacji.