W trzecim piątkowym spotkaniu w ramach Rift Rivals Fnatic zdołało pokonać 100Thieves, które reprezentowało Amerykę Północną. Tym samym formacja Capsa sprawiła, że to Europa ponownie wyszła na prowadzenie w starciu z Ameryką Północną.

Fnatic

France sOAZ ‒ Shen
Denmark Broxah ‒ Sejuani
Denmark Caps ‒ Zoe
Belgium Bwipo ‒ Swain
Bulgaria Hylissang ‒ Tahm Kench

vs.

100 Thieves

Ornn ‒ Brandini United States
Camille ‒ Levi
Galio ‒ Ryu Korea, Republic of
Miss Fortune ‒ Cody Sun China
Alistar ‒ aphromoo United States

Gracze 100 Thieves zdecydowali się na kompozycję opartą o inicjację z wykorzystaniem umiejętności ostatecznych poszczególnych bohaterów. W tym celu na pozycję strzelca wybrali Miss Fortune – bohatera, którego w aktualnej mecie praktycznie nie widujemy. Szybkie zejście Ryu i Levi na górną alejkę pozwoliło reprezentantom Ameryki Północnej zdobyć pierwsze zabójstwo, a chwilę później potężny błąd Capsa sprawił, że zginął on z rąk Ryu. Tym samym to gracza 100 Thieves wyszli na prowadzenie w złocie już w pierwszych minutach spotkania. Dopiero świetne zejście Hyllisanga na środkową alejkę pozwoliło Fnatic odrobić straty, a chwilę później potężny błąd Cody Sun sprawił, że Bwipo był w stanie zdobyć zabójstwo w sytuacji jeden na dwóch.

Do środkowego etapu spotkania Fnatic przystępowało już z wyraźną przewagą w złocie, kontrolując sytuację na mapie. Gracze z Europy nie popełniali większych błędów i przy wykorzystaniu duetu Sejuani i Tahm Kench zdobywali kolejne zabójstwa. Pierwsza wieża została zniszczona przez Fnatic dopiero w 16 minucie, ale wtedy nastąpiła kompletna deklasacja. W zaledwie dwie minuty Fnatic zniszczyło wszystkie frontalne struktury i przy okazji zanotowało dwa kolejne zabójstwa. Reprezentanci Ameryki Północnej próbowali się nieudolnie bronić przed agresją rywala, ale to powodowało tylko kolejne walki zespołowe, które przyczyniały się do tego, że przewaga Fnatic nieustannie rosła. Ostatecznie w 23 minucie gry drużyna Capsa wygrała kolejną walkę zespołową, zdobywając tym samym cztery zabójstwa. To pozwoliło im zakończyć spotkanie, w którym nie musieli walczyć o żadne wzmocnienie od barona.