BIG kontynuuje swoją piękną przygodę na ESL One Cologne 2018. Niemiecki zespół pokonał FaZe Clan w meczu półfinałowym i jutro powalczy z Natus Vincere o trofeum.
FaZe Clan
1
Faza pucharowa
ESL One Cologne 2018
Półfinał
Dust 2
(11:4; 4:11) (4:2)
Train
(9:6; 4:10)
Inferno
(3:12; 3:4)

2
Spotkanie na mapie Dust 2 rozpoczęło się od trzypunktowego prowadzenia FaZe Clan po udanych obronach w pistoletówce i rundach anty force. BIG odpowiedziało na pierwszym fullu, a czterema fragami popisał się w tej rundzie tiziaN. Moment później Niemcy walczyli o wyrównanie, jednak potknęli się na ostatniej prostej, czyli przy stanie 2:3. Wydawało się, że druga próba będzie udana, jednak ekipa Finna 'karrigan' Andersena zaprezentowała skutecznego force'a. Zwycięstwo z gorszym ekwipunkiem musiało ją podbudować, ponieważ od tego momentu znacznie przeważała nad przeciwnikiem. Solidne obrony najpierw zapewniły jej wygranie połowy na poziomie 8:3. Było również blisko, by dominacja trwała do końca tej części mapy, jednak ulubieńcy publiczności przerwali ją w piętnastej rundzie. Tym samym, wynikiem do przerwy było 4:11.
Druga pistoletówka wpadła na konto FaZe Clan, lecz po chwili zespół dał się pokonać rywalowi grającemu force'a. BIG uniknęło pomyłki, a co więcej, sięgnęło także po pierwszego w tej połowie fulla. Terroryści przełamali serię przeciwnika przy stanie 12:8, jednak ponownie spotkali się z błyskawicznym resetem. Taka sytuacja powtórzyła się jeszcze raz, co sprawiło, że Niemcy coraz bardziej zmniejszali dystans do oponenta. Wydawało się, że międzynarodowy skład odpowiedział w najważniejszym momencie, kiedy zapewnił sobie dwie rundy mapowe. Drużyna tabseNa obroniła obie szanse, co oznaczało remis 15:15 oraz dogrywkę.
Pierwsza część OT minimalnie lepiej poszła FaZe, które po stronie atakującej uzyskało prowadzenie 17:16. BIG szybko wyrównało, lecz to wszystko, na co było ich stać. Antyterroryści dokończyli dzieło i zwyciężyli Dusta 19:17.Runda pistoletowa poszła po myśli BIG. FaZe Clan nie czekało na fulla i zrewanżowało się już moment później, grając force'a. Niespodziewanie, Niemcy odpłacili się tym samym. Był to koniec wymian, a terroryści przy tej próbie zdołali wykorzystać lepsze wyposażenie i odskoczyli na 4:1. Potyczka na fullu była kontynuacją ich dobrej gry, a ponadto, ponownie pokazali siłę granatów, ponieważ wygrali ją głównie dzięki mołotowom. NiKo i spółka wzięli się w garść dopiero przy stanie 1:6. Zdecydowanie przejęli wtedy inicjatywę, czego następstwem było wyrównanie na poziomie 6:6. Jak się okazało, dominacja trwała już do końca, co oznaczało rezultat 9:6 przed zmianą stron.
Początek drugiej połowy przyniósł kolejny remis, tym razem 9:9. BIG na tym nie poprzestało i przed rewanżem rywala zdołało nawet odskoczyć na dwa oczka. Od tego momentu FaZe walczyło o odrobienie straty i próba ta była udana. Na szczególne uznanie zasługuje ace cromena w sytuacji 2 vs 5 przy stanie 11:12. To zwycięstwo zniszczyło też ekonomię niemieckiej formacji. Przewaga w tym aspekcie wcale nie oznaczała powiększenia prowadzenia, ponieważ antyterroryści także pokazali udanego force'a. Końcówka należała już do nich i po zdobyciu kilku punktów wygrali całego Traina 16:13.Pistoletówka wpadła na konto BIG, lecz zespół pozwolił na podłożenie bomby. To dało FaZe niezły ekwipunek w rundzie nr 3, a formacja należycie to wykorzystała. Na jej nieszczęście, rewanż przeciwnika był błyskawiczny, ponieważ clutchem 1 vs 2 popisał się gob b. Od tego momentu niemiecki skład coraz bardziej uciekał z wynikiem. Przed kolejną odpowiedzią oponenta uzyskał prowadzenie 7:1. Po tym byliśmy świadkami dwóch wymian jeden za jeden, co rzecz jasna nie poprawiało sytuacji podopiecznych RobbaNa. Co więcej, końcówka należała do BIG, które ostatecznie wygrało połowę wynikiem 12:3.
Po zmianie stron FaZe próbowało zmniejszyć stratę, lecz początkowo stać ich było tylko na zdobycie pistoletówki i starcia anty eco. BIG odpowiedziało po uzyskaniu karabinów, a ponowienie sukcesu dało im prowadzenie 14:5. Moment później na ich koncie pojawiło się aż dziesięć rund meczowych. Zawodnicy wykorzystali drugą szansę i awansowali do wielkiego finału po zwycięstwie 16:6.