FaZe Clan jest pierwszym finalistą tegorocznej edycji Intel Extreme Masters w Sydney. Europejski skład pokonał TyLoo w meczu półfinałowym, choć potrzebował do tego trzech map.

FaZe Clan European Union

2

Faza pucharowa
IEM Sydney 2018
Półfinał

Cache
(8:7; 8:2)

Inferno
(6:9; 3:7)

Mirage
(11:4; 5:5)

China TyLoo

1

Początek spotkania należał do TyLoo, które popisało się skutecznym odbiciem bombsite'u w pistoletówce. Wyrównane starcie sprawiło, że FaZe Clan zdecydowało się na zakupy, jednak nie przyniosło to pożądanego efektu. Przewaga ekonomiczna w pierwszych rundach pozwoliła azjatyckiej ekipie odskoczyć na 5:0. Wtedy nastąpił skuteczny rewanż w wykonaniu Europejczyków, lecz na ich nieszczęście, dali się oni błyskawicznie przełamać. BnTeT wraz z kolegami doskonale wykorzystali reset i zdołali odskoczyć na sześć oczek. Wynik 1:7 obudził faworyta meczu, a druga część tej połowy była bardzo jednostronna. FaZe Clan zniszczyło finanse oponenta, dzięki czemu mogło spokojnie niwelować stratę. Po okresie dominacji ekipa karrigana uzyskała minimalne prowadzenie 8:7 do przerwy.

Po zmianie stron europejski skład kontynuował swoją passę i łatwo zdobył rundę pistoletową. Moment później ich przewaga wynosiła już cztery punkty. TyLoo odpowiedziało na pierwszym fullu, lecz nie potrafiło ponowić tego sukcesu. Taka sama sytuacja miała miejsce przy stanie 8:13 – najpierw Chińczycy zaprezentowali skuteczny atak, po czym spotkali się z resetem. FaZe Clan miało znaczną przewagę w ekwipunku, co pozwoliło im uzyskać sześć rund mapowych. Zawodnicy wykorzystali pierwszą z nich i zwyciężyli Cache'a 16:9.Druga mapa rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia TyLoo po udanych atakach w pistoletówce oraz potyczkach anty force. Tym razem pełny ekwipunek również nie pomógł FaZe w przełamaniu przeciwnika. Niespodziewanie, Europejczycy odpowiedzieli przy stanie 0:4, gdzie dysponowali tylko jedną snajperką i ulepszonymi pistoletami. Antyterroryści szybko włączyli się do walki o remis, jednak pierwsza próba zakończyła się na ostatniej prostej, kiedy na tablicy wyników widniało 3:4. Azjatycki skład ponownie powiększył swoją przewagę. Co więcej, przy drugim podejściu doprowadzenia do wyrównania FaZe Clan znów potknęło się, gdy traciło już tylko jeden punkt. Zawodnicy atakujący dobrze wykorzystywali lepsze wyposażenie i zdołali zapewnić sobie zwycięstwo połowy na poziomie 8:5. Dwie ostatnie rundy przyniosły wymianę jeden za jeden, co oznaczało rezultat 9:6 przed zmianą stron.

Początek drugiej połowy przyniósł kolejną wygraną przez TyLoo pistoletówkę. Terroryści potrafili wykorzystać przewagę uzbrojenia, dzięki czemu odskoczyli na 12:6. Potyczka na pełnych ekwipunkach przybliżyła ekipę xccurate'a do upragnionego triumfu na Inferno. Co więcej, na jej koncie dość szybko pojawiło się aż dziewięć punktów mapowych. FaZe podjęło próbę comebacku, podczas której pokazało kilka dobrych zagrań, jak chociażby clutch 1 vs 3 karrigana przy stanie 7:15. Strata była jednak zbyt wysoka, a mapa zakończyła się wynikiem 16:9 na korzyść TyLoo.TyLoo po raz kolejny wygrało pierwszą pistoletówkę oraz skutecznie ponowiło sukces w dwóch rundach z lepszym wyposażeniem. Starcie na fullu było kontynuacją świetnej gry Chińczyków. Dopiero force przy stanie 0:4 okazał się dla FaZe Clanu udany. Takie zwycięstwo podbudowało europejski skład, ponieważ zaczął on pewnie kroczyć po wyrównanie. W przeciwieństwie do Inferno, teraz udało mu się tego dokonać. Co więcej, antyterroryści całkowicie przejęli inicjatywę i budowali swoje prowadzenie. Świetna gra w defensywie zapewniła im zwycięstwo połowy na poziomie 8:4. Jak się okazało, dominacja trwała już do końca pierwszej części mapy, a to dało drużynie GuardiaNa przewagę 11:4 po piętnastu rundach.

Druga pistoletówka przybliżyła FaZe Clan do finału turnieju rozgrywanego w Sydney. Przed pierwszym fullem TyLoo ich strata wynosiła już dziesięć punktów. Po chwili europejscy zawodnicy zdobyli piętnastą rundę z rzędu i zapewnili sobie mnóstwo szans na zwycięstwo. Wtedy rozpoczął się okres niemocy terrorystów, jednak ostatecznie wykorzystali oni szóstą szansę, dzięki czemu wygrali Mirage'a 16:9.