Kolejny Minor uważamy za otwarty! W rozgrywanym w Szanghaju turnieju weźmie udział 8 drużyn z całego świata, w tym nasi reprezentanci – Team Kinguin. Tymczasem za Nami pierwszy dzień spotkań, które zostały zdominowane przez Team Liquid.
Choć StarLadder i-League Invitational 4 nie może poszczycić się tyloma zespołami co zakończony w niedzielę ESL One Genting 2018, emocji nie zabraknie. Wszystko to niewąptliwie za sprawą finalistów poprzedniego Minora – Team Liquid oraz Newbee, które być może znów staną przeciwko w walce o pierwsze miejsce. Oczywiście jak zwykle motywujące są pula nagród turnieju wynosząca 300 000 dolarów i 300 cennych Punktów Kwalifikacyjnych.
Turniej rozpoczął się od fazy grupowej, gdzie wszystkie drużyny zmierzą się ze sobą w formacie GSL podwójnej eliminacji, a 2 najlepsze z każdego zbioru awansują do półfinałów. Mecze rozgrywane są w formacie BO3, aż do finałów, gdzie będziemy mogli zobaczyć BO5.
Podział prezentuje się następująco:
Grupa A
- Team Liquid
- LGD Gaming
- Infamous
- CompLexity Gaming
Grupa B
- Newbee
- Mineski
- Team Kinguin
- Team Empire
Wczoraj zostały rozegrane pierwsze spotkania grupy A. W pierwszym z nich mogliśmy zobaczyć LGD Gaming i compLexity Gaming, w drugim zaś zmierzyły się Team Liquid oraz Infamous. Ostatnim meczem było starcie wygranych, którymi okazali się LGD Gaming oraz Team Liquid. Potoczył się on dość jednostronnie na rzecz europejskiego zespołu tym samym gwarantując mu miejsce w półfinale turnieju.
Dzisiaj swoje mecze rozegra grupa B, gdzie Team Kinguin stanie do walki z Mineski, a Newbee podejmie Team Empire. Harmonogram spotkań prezentuje się następująco:
2.02.2018
5.00 Team Kinguin vs Mineski
8.00 Newbee vs Team Empire
11.00 Mecz wygranych
3.02.2018
3.00 Infamous vs CompLexity Gaming
6.00 Mecz przegranych grupy B
9.00 Mecz o awans grupy A
11.00 Mecz o awans grupy B
4.02.2018
3.00 Pierwszy półfinał
6.00 Drugi półfinał
10.00 Finał turnieju
Polacy znajdują się w bardziej wymagającej grupie i przed nimi niełatwe zadanie walki o awans do półfinału. Dodatkowo sprawę nieco komplikuje fakt wprowadzenia wczoraj nowej aktualizacji. Ich dzisiejszy przeciwnik – Mineski w obecnym sezonie występowało na turniejach jako czarny koń i dysponuje o wiele większym doświadczeniem niż polski skład. Mimo to, Team Kinguin na pewno nie podda się bez walki i być może ponownie wszystkich zaskoczy. Zapraszamy do kibicowania, mimo bardzo wczesnej pory!