Najbardziej wyczekiwanym meczem trzeciej kolejki europejskiego LCS był pojedynek pomiędzy zespołami dwóch Polaków – Schalke Vandera z pewnością szukało zwycięstwa przeciwko Vitality Jactrolla, co wzmocniłoby pozycję klubu z Gelsenkirchen w klasyfikacji ligi.

FC Schalke 04

Hungary Vizicsacsi ‒ Cho'Gath
Netherlands Pride ‒ Kha'Zix
Norway Nukeduck ‒ Azir
Germany Upset ‒ Kalista
Poland Vander ‒ Braum

vs.

Team Vitality

Camille ‒ Cabochard France
Sejuani ‒ Gilius Germany
Zoe ‒ Jiizuke Italy
Varus ‒ Minitroupax Portugal
Alistar ‒ Jactroll Poland

Spotkanie tygodnia rozpoczęło się od dość zaskakującej fazy wykluczeń i wyborów – kompletnie niezauważony prześlizgnął się przez nią Nunu, który był natychmiastowo banowany w poprzednich pojedynkach. Najsilniejszy leśnik patcha 8.2 wydawał się logicznym uzupełnieniem kompozycji Schalke, opartej na supremacji w długich potyczkach rozgrywających się pod koniec gry. Postacie wybrane przez Vitality stanowiły natomiast siłę we wczesnych i środkowych fazach rozgrywki.

Początkowe minuty wydawały się być wymarzonym startem dla Schalke. Reprezentanci klubu z Gelsenkirchen zmusili Jiizuke do spalenia Flasha jeszcze przed pojawieniem się minionów na Summoner's Rift. Pride wykorzystał ten fakt doskonale – leśnik niemieckiej organizacji bez pardonu wszedł do dżungli Vitality i ukradł Giliusowi czerwone wzmocnienie. Holender nie poprzestał jednak na tym i zaledwie kilka minut później, z pomocą Nukeducka, wyeliminował swojego rywala, zdobywając bonus za pierwsze zabójstwo w grze. Dodatkowo, Upset wkrótce dołożył kolejną eliminację na konto Schalke i nic nie wskazywało, aby Vitality miało realne szanse na zagrożenie zawodnikom w niebieskich strojach.

Ekipa Jactrolla miała jednak inne plany. Świetne wykorzystanie runy Unsealed Spellbook, wybranej przez obu graczy dolnej alei, pozwoliło Team Vitality na zdobycie przewagi na całej mapie. Siła przepychania kolejnych fal minionów przez drużynę była kluczowa dla losów spotkania – Schalke powoli znikało z Summoner's Rift, niezdolne do opuszczenia swojej dżungli. Jiizuke i spółka przejęli kompletną kontrolę nad mapą, co błyskawicznie katapultowało ilość złota, która znajdowała się w rękach zawodników Vitality. Obrażenia zadawane na tym etapie rozgrywki przez Nukeducka i Upseta nie były wystarczające do odbicia się od dna i Schalke ostatecznie zmuszone było do schowania się do własnej bazy. Ekipa Jactrolla wdarła się bezpardonowo pod nexus klubu z Gelsenkirchen i, ponosząc straty, zakończyło spotkanie.