Mad Lions zaskakująco pokonało Movistar Riders w przedostatniej kolejce hiszpańskiej ligi LVP. Tym samym drużyna polskiego leśnika – Selfmade znalazła się w playoffach.
Mad Lions
Werlyb ‒ Ornn
Selfmade ‒ Xin Zhao
Nemesis ‒ Ryze
Jeskla ‒ Tristana
Falco ‒ Alistar
vs.
Movistar Riders
Maokai ‒ Xyraz 
Lee Sin ‒ Cinkrof 
Orianna ‒ Hattrix 
Caitlyn ‒ LastWolf 
Trundle ‒ Klaj 
Początek spotkania przebiegał pod dyktando zawodników Movistar Riders. Cinkrof wykorzystał potencjał Lee Sina i zbudował przewagę dla swojej formacji. Reprezentanci Mad Lions bez większych problemów odpowiadali na ruchy swojego rywala i pomimo tego, że przeciwnicy początkowo zbudowali przewagę, to drużyna Selfmade utrzymywała kontakt w złocie z rywalami. Zbyt pewna gra Xyraza sprawiła, że Mad Lions podczas przejścia do środkowego etapu spotkania zdołała odrobić stratę w złocie.
Gracze Mad Lions o wiele lepiej radzili sobie w starciach zespołowych, podczas gdy Hattrix ewidentnie się gubił i nie potrafił efektywnie wykorzystać umiejętności ostatecznej Orianny. Movistar Riders wylądowało z ręką w nocniku, gdyż dwa zabite przez nich górskie smoki na nic się przydały w grze obronnej. Lwy już w 23 minucie zabiły barona i przystąpiły do oblężenia bazy rywala. Movistar Riders odepchnęła pierwszą agresję swoich przeciwników, jednak w dalszym ciągu musieli skupić się na defensywnej grze. Mad Lions w dalszym ciągu dominowało starcia drużynowe i koniec końców pozwoliło im to zakończyć pierwszą mapę swoją wygraną.
Movistar Riders
Xyraz ‒ Maokai
Cainkrof ‒ Jarvan IV
Hattrix ‒ Malzahar
Lastwolf ‒ Tristana
Klaj ‒ Braum
vs.
Mad Lions
Shen ‒ Werlyb 
Camille ‒ Selfmade 
Ryze ‒ Nemesis 
Kalista ‒ Jeskla 
Thresh ‒ Falco 
Movistar Riders zdecydowało się przystąpić do drugiego spotkania z bardzo bezpieczną kompozycją, podczas gdy ich rywale wybrali Camille do lasu, która jest bardzo nietypowym wyborem. Początek spotkania znowuż należał do drużyny Cinkrofa, jednak tym razem zbudowana przez nich przewaga nie była tak duża, jak w pierwszym starciu. Xyraz, jednak znowu grał bardzo agresywnie, za co jego drużyna musiała zapłacić przegranym starciem zespołowym.
Lwy natychmiastowo rozpoczęły budowę prowadzenia i z użyciem Camille niszczyli kolejne struktury rywala. Po kilku minutach Mad Lions miało 5000 złota przewagi. Lwy nie zdołały zakończyć spotkania przy użyciu pierwszego unicestwionego barona, jednak w starciach drużynowych miażdżyli swoich rywala, głównie za sprawą bardzo dobrej gry carry. Drugie zabójstwo pozwoliło drużynie Werlyba zakończyć spotkanie i zdobyć cenne trzy punkty.