Pierwszy mecz Gauntletu czyli regionalnych kwalifikacji na Mistrzostwa Świata przyniósł nieoczekiwany rezultat. FlyQuest w pięknym stylu pokonało Team Dignitas 3:0, masakrując szanse przeciwnika na wyjazd na Worldsy.
FlyQuest





vs.
Team Dignitas
Gnar – Ssumday
Gragas – Shrimp
Orianna – Keane
Kog'Maw – Altec
Nami – Adrian
Pierwsza mapa spotkania przywitała nas stosunkowo ciekawym draftem. Obie kompozycje oparte były o swoich strzelców, lecz FlyQuest udało się zbudować machinę do miażdżenia przeciwnika. Użycie umiejętności Rumble'a, Jarvana oraz Galio miało pozwolić drużynie na nurkowanie w oponenta i natychmiastowe anihilacje.
Wczesne fazy gry potoczyły się po myśli Haia i spółki. Doskonały gank na dolnej alejce ustawił spotkanie pod dyktando FlyQuest. Drużyna dała sobie czas na zbudowanie konkretnych przedmiotów, a potem ruszyła na przeciwnika z całą mocą. Raz za razem, Moon wskakiwał w szeregi rywala, co powodowało, że Team Dignitas nie miało jak zareagować na agresję oponentów, a Keane oraz Shrimp byli kompletnie nie w formie. Żaden z zawodników nie był w stanie się odnaleźć, co poskutkowało szybkim Nashorem dla FlyQuest – i w efekcie, upadkiem Nexusa Alteca i spółki.
FlyQuest





vs.
Team Dignitas
Renekton – Ssumday
Gragas – Shrimp
Corki – Keane
Twitch – Altec
Thresh – Adrian
Druga mapa spotkania pokazała podobne podejście ze strony FlyQuest – ponownie pojawił się agresywny jugnler, lecz tym razem na górnej alejce widzieliśmy tanka w postaci Maokaia. Team Dignitas starało się odpowiedzieć kompozycją z większą ilością obrażeń oraz silniejszymi liniami.
Początek spotkania nie mógł być lepszy dla Ssumdaya i spółki. Toplaner wraz z junglerem oraz midlanerem zdobył dwa zabójstwa w pierwszych minutach meczu, po fatalnej inwazji przeciwnika. FlyQuest szybko odpowiedziało wygraną potyczką na dolnej alei, gdzie z życiem pożegnał się Altec. Ssumday był jednak bohaterem wczesnych faz pojedynku obu drużyn i wraz ze Shrimpem, raz po raz zabijał przeciwnego zawodnika górnej linii. Wydawałoby się, że Hai i spółka nie mają żadnych szans na powrót do meczu, a toplaner Team Dignitas po prostu przejmie kontrolę nad spotkaniem. Jednakże, słabe decyzje podopiecznych Copa sprawiły że FlyQuest cały czas odzyskiwali rezon, do walki na smoku, gdzie zdobyli przewagę w złocie. Dalsze potyczki, Hai i spółka wygrywali już z łatwością, a Team Dignitas nie umiało odpowiednio ustawić się na mapie, co skończyło się drugą porażką tej formacji.
Team Dignitas





vs.
FlyQuest
Cho'Gath – Balls
Rek'Sai – Moon
Syndra – Hai
Kog'Maw – Wildturtle
Rakan – LemonNation
Ostatnia mapa meczu pokazała, że FlyQuest ma więcej asów w rękawie – Wildturtle zmienił swój wybór z Xayah na Kog'Mawa, a Hai przeszedł z Galio na Syndrę. Moon nie zdecydował się już na agresywnego junglera, a raczej wspierającą drużynę Rek'Sai. Team Dignitas postawiło na skalowanie oraz Ssumdaya i jego split push.
Wczesne fazy gry były fatalne dla Alteca i spółki. AD Carry dał się złapać, co skończyło się bardzo źle dla jego drużnyny – strzelec oddał pierwszą krew i stracił inicjatywę na dolnej alei. Team Dignitas odpowiedziało agresją na górnej alei, lecz dive zespołu nie był tak dobrze skoordynowany, a Shrimp przypłacił go egzekucją. Ssumday i jego jungler kilkukrotnie próbowali jeszcze zabijać Cho'Gatha, lecz pomimo tych zaczepek walki drużynowe wygrywało FlyQuest. Drużyna znacznie lepiej rozumiała jak pokonać rywala, a inicjacje LemonNationa były godne pochwały. Wspierający wraz z Wildturtlem robili dla swoich kolegów z zespołu bardzo dużo, tworząc ogromną presję i stanowiąc trzon ekipy. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać – kolejne potyczki zwyciężone przez FlyQuest oznaczały koniec szans Team Dignitas na dalszy udział w Gauntlecie.