Pierwsze spotkanie drugiego tygodnia letniego splitu League of Legends Champions Korea. Pomimo zdobycia pierwszej mapy przez zawodników Afreeca Freecs, jednak niedoszli Mistrzowie Świata zdołali powrócić do meczu i zapewnić sobie kolejne zwycięstwo.
Afreeca Freecs





vs.
Samsung Galaxy
Gragas – CuVee
Graves – Ambition
Viktor – Crown
Ashe – Ruler
Thresh – CoreJJ
Faza wyborów oraz wykluczeń starcia pomiędzy Afreeca Freecs a Samsung Galaxy przebiegła bez większych zaskoczeń. Ze strony drużyny niebieskiej zobaczyliśmy aż trzy bany wykierowane w midlanera przeciwników, Crowna. Na środkowej alei pojawił się także coraz popularniejszy w ostatnich czasach Galio. Ponadto wykluczeni zostali bohaterowie głównie widywani na górnej alei oraz w dżungli.
Pierwszy etap gry przebiegał we względnym spokoju. Na pierwszą krew musieliśmy zaczekać przeszło sześć minut, właśnie wtedy Ambition padł ofiarą TusiNa, który postanowił wykorzystać okazję i wejść agresywnie w junglę wroga. W tym samym czasie na górnej alei MaRin dominował swojego rywala, praktycznie dublując go w ilości zabitych minionów. Doprowadziło to do zdobycia wczesnej przewagi jego zespołu.
Zawodnicy Afreeca Freecs nie zamierzało zaniechać danej im szansy. Skupili się na kontroli mapy i zdobywaniu objectivów, dzięki czemu wkrótce na ich konto trafił Mountain Drake, pierwsza w grze wieża oraz Herald Rift. Licznik złota wkrótce wskazywał pięciotysięczną przewagę na ich korzyść.
Będące w złej sytuacji finansowej Samsung Galaxy próbowało powrócić do gry za sprawą zdobycia Barona. Niestety, ich próba została udaremniona przez Spirita, który wcielony w postać Lee Sina wykazał się niezwykłym opanowaniem sytuacji. Wskoczenie do łoża Nashora w odpowiednim momencie pozwoliło mu zadać ostateczne uderzenie za pomocą porażenia, przez go najsilniejszy w grze buff trafił na konto jego drużyny.
Afreeca Freecs nie potrzebowali niczego więcej, aby doprowadzić grę do końca. Pchnięcie środkową aleją pozwoliło im sięgnąć nie tylko po Inhibitor, ale także po Nexus rywali.
Samsung Galaxy





vs.
Afreeca Freecs
Kennen – Marin
Graves – Spirit
Galio – Kuro
Ashe – Kramer
Nami- TusiN
Champion Select drugiej mapy nie różnił się mocno od tego, który mogliśmy obserwować grę wcześniej. Poraz kolejny Afreeca Freecs wycelowało bany w kierunku postaci widzianych na środkowej alei, a biorąc całokształt wszystkich wykluczeń, nie zobaczyliśmy w grze sporej części junglerów oraz toplanerów. Ciekawostką był wybór Kennena przez MaRina. Mistrz Świata z 2015 roku zdecydował się na używanie Thundelord's Decree zamiast Fervor of Battle, co jednoznacznie wskazywało na build opierający się na zadawaniu obrażeń magicznych.
Pierwsze chwile gry były jeszcze bardziej statyczne niż na pierwszej mapie. Sytuacja nabrała nagłego rozpędu za sprawą wymiany dwa za dwa na dolnej części rzeki w dwunastej minucie rozgrywki. Po chwili było już wiadome, że Samsung Galaxy nie ma zamiaru łatwo oddać spotkania swoim przeciwnikom.
Z każdą sekundą wicemistrzowie świata nabierali rozpędu, stając się praktycznie nie do zatrzymania. Dominowali swoich rywali w każdym możliwym aspekcie gry, począwszy na ilości golda, kończąc na kontroli mapy i objectivów.
Motorem napędowym Samsung Galaxy do zakończenia rozgrywki było zdobycie Barona Nashora. Potężne pchnięcie środkową aleją pozwoliło im zrównać wynik, doprowadzając do trzeciej, decydującej mapy.
Afreeca Freecs





vs.
Samsung Galaxy
Kennen- CuVee
Gragas – Ambition
Viktor – Crown
Ashe – Ruler
Lulu – CoreJJ
Ostatnia faza wyborów oraz wykluczeń w starciu pomiędzy Afreeca Freecs a Samsung Galaxy poraz kolejny przebiegła bez zaskoczeń. Na środkowej alei nadal panowała stagnacja spowodowana matchupem Galio kontra Viktor. Wzrok przyciągnęło pojawienie się Kalisty, w którą wcielił się Kramer. W meczu ponownie zobaczyliśmy Kennena, który tym razem pod wodzą CuVee był tworzony pod względem zadawania obrażeń fizycznych. MaRin powrócił do sprawdzonego na pierwszej mapie Renektona.
Trzecia mapa była zdecydowanie najspokojniej rozgrywaną spośród trzech, któe obserwować mogliśmy w trakcie starcia pomiędzy Koreańskimi formacjami. W wyniku zachowawczej gry obu drużyn do trzydziestej piątej minuty padły zaledwie trzy zabójstwa – wszystkie trafiły na konto Afreeci.
Pomimo małej ilości zabójstw, drużyna Kuro pozostawała u sterów. Dzięki lepszej kontroli mapy zdobywali na swoje konto wszystkie objectivy. Momentem, który przełamał powolną grę obu zespołów, był teamfight odbyty w okolicach trzydziestej piątej minuty gry. W jego efekcie na konto Samsung Galaxy trafiły cztery zabójstwa oraz Baron Nashor, a ilość złota obu drużyn się zrównała.
Niedoszli Mistrzowie Świata wykorzystali chwilę słabości rywali i rozpoczęli kampanię prowadzącą do zakończenia gry. Choć nie bez potknięć, już kilka minut później Nexus drużyny niebieskiej eksplodował, zapewniając im kolejne zwycięstwo podczas letniego splitu LCK.
Już za chwilę rozpocznie się drugie spotkanie, w ramach którego zmierzą się Rox Tigers oraz KT Rolster.