Team Vitality od początku wiosennego splitu boryka się z wieloma problemami. Aby poprawić nieciekawą sytuację w grupie, organizacja zdecydowała się na roszady w składzie. Dziś podejmowali najlepszą europejską drużynę – G2 Esports.
Team Vitality





G2 Esports





Draft pierwszej mapy przebiegł bez większych zaskoczeń – G2 pozwoliło wziąć przeciwnikom Camille dla Cabocharda. Vitality od początku chciało położyć presję na górnej alei, lecz próba zgankowania Expecta grającego Nautilusem poszła nie do końca tak, jak planowano. Co prawda pierwsza krew wpadła na konto Francuza, ale od obrażeń wieży poległ pomagający mu jungler. G2 ze stoickim spokojem odpowiadało na agresywne ruchy przeciwnika, kładąc większy nacisk na kontrolę mapy niż łapanie kolejnych zabójstw. Wysoka aktywność Tricka w dolnym sektorze procentowała – na koncie jego zespołu zapisywały się kolejne smoki, zaś lepsze rotacje pozwoliły zniszczyć przeciwnikom kilka wież. Vitality miało spore problemy z ustabilizowaniem wizji i przez to nie byli w stanie podjąć choćby próby przerwania Barona. Perkz z ekipą bez zbędnego ryzyka pushował na wszystkich liniach, czekając na kolejnego Nashora. Pick Camille nie dał większych efektów, zaś Cabochard w kluczowym momencie spóźnił teleport. Pozbawiony pomocy swojego toplanera zespół przegrał walkę drużynową i G2 Esports po zabiciu Barona przełamało chaotyczną obronę Vitality. W końcu udało nam się zobaczyć ciekawy draft w europejskim LCS. Trick postanowił wybrać rzadko obecnie wybieraną Nidalee, zaś Vitality po raz kolejny wzięło Camille, tym razem z roli… supporta. Nietypowy wspierający oznaczał niekonwencjonalne podejście do gry – AoD bardzo często opuszczał we wczesnym etapie gry dolną aleję. Mógł sobie na to pozwolić, gdyż Steeelback grał Ezrealem, który jest jednym z bezpieczniejszych AD Carry. Bardzo szybko okazało się, że leśnik G2 na Nidalce nadal sieje terror. Dzięki ulti Malzahara lokowanie potężnych obrażeń z włóczni nie stanowiło żadnego problemu i jeśli tylko mithy był w stanie użyć swojej specjalnej umiejętności na przeciwniku, oznaczało to jego natychmiastowy zgon. Vitality znów nie miało dostępu ani do smoków, ani Barona. W 28 minucie G2 popełnio duży błąd, wchodząc pod wieżę przeciwników nieco zbyt agresywnie. Cabochard na Olafie zdobył potrójne zabójstwo, ale ten pojedynczy sukces nie zmienił oblicza spotkania. Podopieczni YoungBucka zwolnili nieco tempo i na spokojnie rozmontowali struktury obronne, niszcząc Nexus w 34 minucie gry.