Apex Legends zgasł równie szybko co zdobywał serca graczy na początku bieżącego roku. Dopiero teraz fani tego tytułu doczekają się nowego trybu gry.

Gra Respawn Entertainment na początku bieżącego roku biła rekordy popularności wśród fanów Battle Royale, zarówno oglądalności, jak i samych graczy. Twórcy chętnie mówili o milionach pobrań, a sam Apex Legends stał się istnym fenomenem. Jednak euforia twórców nie trwała zbyt długo. Opóźniające się aktualizacje, brak nowych zawartości oraz masa oszustów skutecznie odstraszały kolejne osoby wcześniej cieszące się rozgrywką.

Od samego początku gracze wskazywali, że jednym z największych mankamentów Apex Legends jest to, że nie możesz cieszyć się rozgrywką w pojedynkę. Każdy musi polegać na pozostałych dwóch zawodnikach, z którymi tworzy się trzyosobową drużynę.

Dopiero teraz, sześć miesięcy po premierze, twórcy wyszli fanom na przeciw. Od 13 sierpnia wszyscy będą mogli cieszyć się nowym trybem gry dla pojedynczych graczy. Jednak jak to zwykle bywa, jest jeden haczyk – jest to wyłącznie okresowe wydarzenie, które zakończy się po dwóch tygodniach. Być może Respawn Entertainment takim sposobem chce sprawdzić czy takie rozwiązanie w ogóle ma sens.