Ósma kolejka EU League Championship Series zacznie się już za kilka godzin, przyszedł więc czas na cotygodniową analizę spotkań tej ligi przygotowaną we współpracy z serwisem Fortuna. Zapraszamy do czytania!

Mysterious Monkeys (2.23) vs. Team Vitality (1.51)

Pierwsze spotkanie tygodnia zapowiada się na mało ekscytujące. Mysterious Monkeys oraz Team Vitality zajmują dwie ostatnie lokaty w grupie B. W ostatnim czasie, obie drużyny poprawiły nieco swoje wyniki, co nie sprawiło jednak, że podniosły się w rankingu. Team Vitality wydaje się być faworytem ze względu na dużo lepsze makro oraz znaczny wzrost poziomu gry Nukeducka. Zespół postawił ogromny opór w meczu z G2 Esports i zdaje się być lepszy niż przeciwny. Mysterious Monkeys trzymają się stylu gry pod toplanera, jednakże w obecnej mecie może to być nieco trudniejsze. Liczą się wszak walki drużynowe oraz mądre ruchy na mapie, co zdecydowanie faworyzuje Team Vitality.

G2 Esports (1.03) vs. Ninjas in Pyjamas (7.13)

W meczach Ninjas in Pyjamas zawsze można mówić jedynie o tym czy zespół ma jakąkolwiek szansę na zwycięstwo. W przypadku pojedynku z G2 Esports wydaje się to kompletnie niemożliwe. „Samurajowie” są jedną z najlepszych ekip w Europie, a z meczu na mecz ich forma wraca do stanu sprzed problemów. Podopieczni NicoThePico są najgorszą formacją na Starym Kontynencie, a ich drafty nie napawają nadzieją. W grze zespół także nie błyszczy – brakuje mu zgrania oraz jakiejkolwiek kontroli nad losami spotkania. Niemalże wszystko czego brakuje NiP, G2 ma opanowane do perfekcji lub blisko tego poziomu, co nie daje wątpliwości – „Samurajowie” z pewnością nie przegrają spotkania.

Splyce (2.83) vs. H2k-Gaming (1.32)

Pojedynki Splyce i H2k zawsze przynoszą dużo emocji i są bardzo zacięte. Oba zespoły zaliczyły spory progres podczas letniego splitu, lecz ich style gry różnią się miedzy sobą. Ekipa Marcina „Jankos” Jankowskiego jest zdecydowanie bardziej wszechstronna i może dostosować się niemalże do każdej kompozycji czy draftu. Splyce jest ograniczone swoim stylem gry, który faworyzuje midlanera formacji i opiera się o zwyciężenie dolnej alei. W pojedynku z H2k może to być o tyle trudne, że botlane zespołu jest solidny i rzadko przegrywa swoją linię. Z tego powodu wydaje się, że to drużyna Polaka powinna wygrać spotkanie, chociaż przewidzenie dokładnego wyniku jest bliskie niemożliwości.

Misfits (2.92) vs. Fnatic  (1.3)

Mecz Misfits z Fnatic zapowiada się na najlepszy w kolejce. Obie drużyny znajdują się w Europejskiej czołówce, lecz to Fnatic jest niekwestionowanym liderem tabeli. Rekkles i spółka wydają się czuć dość swobodnie na nowym patchu, a sam AD Carry napisał, że porażki na Rift Rivals otworzyły mu oczy na potrzeby zespołu. Szwed nie chce już izolować się od drużyny, a raczej współgrać z nią, co widać nawet w wyborze Sivir w ostatnim tygodniu. Misfits robi progres od samego początku splitu, a współpraca zespołu cały czas się poprawia, nadal brakuje mu jednak nieco zgrania i całość polega zbytnio na indywidualnościach, zamiast na pełnym składzie. Z tego powodu wydaje się, że Fnatic nie powinno ponieść porażki w meczu z Misfits.

Ninjas in Pyjamas (3.21) vs. Team ROCCAT (1.25)

Tak jak wspominałem wcześniej – niemalże każdy pojedynek Ninjas in Pyjamas sprowadza się do tego czy zespół jest w stanie wygrać. W przypadku Team ROCCAT, podobnie jak z G2 Esports, nie wydaje się to prawdopodobne. „Koty” nie są może tak dobre jak „Samurajowie”, lecz Betsy i spółka stają się coraz lepsi z tygodnia na tydzień i pokazują, że mogą zagrozić dużo lepszym formacjom. Przegrana z NiP byłaby dla zespołu ogromnym ciosem, na który drużyna nie może sobie pozwolić.

Unicorns of Love (1.08) vs. Mysterious Monkeys (5.4)

Ostatnie spotkanie ósmej kolejki zapowiada się bardzo mało ekscytująco. Unicorns of Love jest aktualnie w dość dobrej formie, a meta sprawia, że zespół ma bardzo dużo możliwości draftowania oraz spory komfort w fazie wyborów i wykluczeń. Tak jak wspominałem wcześniej, Mysterious Monkeys może mieć problemy z adaptacją do najnowszego patcha, ze względu na konieczność zmiany stylu gry i przeniesienia ciężaru meczów na walki drużynowe, a nie rozdzielanie oponentów. Z tego powodu, nie zapowiada się żeby „Jednorożce” miały mieć jakiekolwiek problemy z przeciwnikiem.