Jako że w League of Legends European Championship nastał okres wakacyjny, fanom esportu w LoLu pozostaje zwrócić oczy w kierunku innych lig. Jak większość kibiców pewnie zauważyła, zarówno w lidze europejskiej, jak i naszej rodzimej Alior Bank Ultralidze pula bohaterów jest dosyć ograniczona, a scena monotonna.

Przyjrzałem się więc najciekawszym wyborom graczy w Chinach oraz Korei. Choć scena w Azji znacząco różni się od tej ze Starego Kontynentu, to w ostatnich tygodniach gracze w większości sięgali po sprawdzone i znane także w Europie picki. Znalazło się jednak parę perełek.

Anivia

Widzisz Anivię, myślisz Froggen. Zwłaszcza starsi kibice wiedzą, dlaczego ten mroźny ptak kojarzony jest przede wszystkim z duńskim midlanerem. Tym razem jednak nie chodzi mi o reprezentanta akademii Dignitas. Tego obecnie dosyć specyficznego wyboru dokonał występujący w barwach Afreeca Freecs Kim „ALL IN” Tae-yang. Koreańczyk nie pierwszy raz wyciągnął Kriofeniksa, choć nie robił tego zbyt często podczas rozgrywek LCK. Tym razem nie był to jednak najlepszy pomysł. Jego drużyna przegrała z DRX, a on sam został zniszczony na linii przez Azira, którym kierował nie kto inny jak Jeong „Chovy” Ji-hoon.

Zilean

W tym wypadku nie chodzi o samego bohatera widywanego względnie często jako wsparcie, a o jego umiejscowienie. Był on bowiem wybierany jako postać na górną lub środkową aleję. Szczególnie pomysł toplanera ⁠SeolHaeOne Prince, Jeona „ikssu” Ik-soo był zaskakujący. Przy pomocy Strażnika Czasu postanowił on stawić czoła Kimowi „Rascalowi” Kwang-hee z Gen.G. Choć ikssu zagrał poprawne spotkanie, to jego Zilean był prawie całkowicie niewidoczny. Inaczej sprawa wyglądała w pojedynku DAMWON Gaming z DRX, kiedy to Heo „ShowMaker” Su siał spustoszenie, a jego bomby i rezurekcje wydatnie pomogły w zwycięstwie.

Karthus

Jeszcze niedawno byłby to bardzo popularny wybór. Także w Europie podczas rundy wiosennej często korzystano z usług Piewcy Śmierci. Sytuacja ta jednak zmieniła się znacznie w sezonie letnim, w którym to jak dotychczas nie widzieliśmy go ani razu. Odważniej do tematu podszedł Sung „Flawless” Yeon-jun, który postanowił zaryzykować. Ryzyko jednak nie zawsze popłaca, a on sam osiągnął KDA mniejsze niż jeden. Widocznie są jakieś powody, dla których Karthus nie jest grany częściej.

Karma

Bardzo solidny wspierający, czasem widywany także na środku, zagościł na górnej alei. Zawodnicy z ojczyzny pysznego bibimbapu po raz kolejny zaskoczyli, nie tylko zabierając Oświeconą na topa, ale decydując się w dalszym ciągu na zestaw przedmiotów dla bohatera wsparcia. Dzięki temu posiadający dwóch supportów Kim „Deft” Hyuk-kyu był w stanie pokonać rywali z DWG. Sytuacyjny, niespotykany, ale w dobrych rękach naprawdę solidny wybór.

Kindred

Dawno niewidziani Wieczni Łowcy są od czasu do czasu przypominani przez leśników na świecie. Tym razem o wybór Kindred pokusił się występujący w LPL Chen „Haro” Wen-Lin. Jego Rogue Warriors zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ligi chińskiej. Może właśnie to spowodowało, że Haro sięgnął po ten rzadki obecnie pick. Oczywiście nic to nie pomogło. Mimo że Kindred zadawała spore obrażenia, to umówmy się: nieważne, co wybierzesz, i tak przegrasz, jeżeli po drugiej stronie masz niesamowicie mocno nafeedowaną Zoe.

Nidalee

Przypomnijcie sobie, kiedy ostatni raz widzieliście „Dzidalkę” w europejskich rozgrywkach. Cóż, nie jest to łatwa sztuka. Stało się to podczas rundy wiosennej. W całym sezonie 2020 LEC Nidalee pojawiła się JEDEN RAZ. Jeden jedyny raz zabrał ją Andrei „Xerxe” Dragomir. Dla porównania w Chinach kontestowana była 92 razy na 167 rozegranych spotkań tylko w rundzie letniej. Daje to bardzo solidne 55% przy 25% w LCS i LCK. Silna przeciwko Gravesowi czy Trundlowi Zwierzęca Łowczyni jest bardzo mocna przy dobrym makro całej formacji. Jest to użyteczny wybór w sytuacji, gdy cała drużyna wie, jak pod niego grać. Czy to oznacza, że europejskie formacje nie posiadają tej wiedzy? Czy będzie to tajna broń Azji przeciw Europie?

Jak widzimy, Azja ma swoje własne niespotykane w Europie pomysły. Na pewno wpływ ma na to zdecydowanie większa liczba spotkań w LPL oraz LCK. Może gdyby w LECu również rozgrywane były pojedynki BO3, to mielibyśmy bardziej zróżnicowaną pulę bohaterów. Trzeba jednak przyznać, że mimo wszystko wybory, jakie dokonywali zawodnicy z Chin oraz Korei, choć niespotykane na Starym Kontynencie i dosyć ciekawe, nie są jednak całkowicie oderwane od rzeczywistości Summoner’s Riftu. Czy w najbliższym czasie zobaczymy, jak gracze sięgają na przykład po Rakana na górną aleję? Czy może świadomość nadchodzących Worldsów spowoduje, że zawodnicy jeszcze bardziej skupią się na znanych sobie pickach i scementują scenę? Jak na to wszystko wpłynie nadejście Lilliany i Yone? Jeżeli chcemy poznać odpowiedzi na te pytania, to pozostaje nam tylko rozsiąść się wygodnie w fotelu i podczas przerwy w europejskich rozgrywkach oglądać najlepsze ligi świata.