Mohamed Fadl, dyrektor eSportu na Europę i USA, udzielił ciekawego wywiadu do portalu obozrevatel.com. Odpowiedział na pytania dotyczące nowego formatu w eSporcie, a także o kluczowych kierunkach pracy i różnych perspektywach regionów.

– Wcześniej „Czołgi”, brały udział w dużych turniejach, takich jak WCG. Czy myślałeś, aby połączyć je z cyber-olimpiadą lub WECG (World Esports Championship Games), czy wolisz utrzymywać swoją niezależność?
– Teraz wciąż tylko formujemy swój esport. Mamy swoją Ligę, Grand Finals, regionalne finały, takie jak Continental Rumble i szereg turniejów mniejszego formatu, lecz proces jeszcze nie został ukończony. Chcemy wiedzieć, co jest najbardziej interesujące, zarówno dla zespołów jak i publiczności. Wciąż myślimy i podejmujemy decyzje, czy warto nam przeprowadzać więcej turniejów, czy też czynić obecne turnieje wielkoskalowymi, i tak dalej. Jeżeli zaczniemy chwytać się każdego wydarzenia w świecie esportu, takich jak cybernetyczne igrzyska olimpjskie, to ryzykujemy zburzeniem wszystkiego, co obecnie udało się nam zbudować.
– Czy będą jakieś zmiany, które dotkną klastrów EU i RU?
– Będą zmiany w Golden League. Teraz jesteśmy skupieni na nowym formacie 15×15: będziemy go testowali, sprawdzali opinie graczy i widzów i na ich podstawie zrobimy następny krok. Jest to chyba najbardziej znacząca zmiana, która zmieni cały eSport World of Tanks.
 
– Czy następny Grand Finals, będzie już w formacie 15×15?
– Po pierwsze, musimy zmienić rozgrywkę z 7×7 do 15×15, a to zajmie, co najmniej rok. W związku z tym, kolejny Grand Finals odbędzie się również w formacie 7×7 – jednak przez cały ten czas będziemy testować 15×15. A teraz każdy z nas może zobaczyć prawdziwą armię pro-graczy lub klanów, które wchodzą na scenę.
– Wszyscy kierownicy zespołów, a także góra, boją się formatu 15×15 z powodu jego złożoności i umów sponsorskich. Czy nie boicie się, że w takim formacie poziom gry z profesjonalnego spadnie o połowę?
– Oczywiście, myśleliśmy o tym ryzyku. Z innej strony, obecny format z siedmioma graczami obejmuje tylko niewielką część publiczności, zaledwie kilka milionów. Jeśli przestawimy się na format 15×15, rozgrywka eSportu będzie podobna do tej, którą spotykamy na randomie, co z kolei zapewni nam miliony widzów.
 
Wyobraź sobie: graliście w piłkę nożną na podwórku z przyjaciółmi, np. 7 na 7. A potem zaproponowali Wam grę w „Barcelonie” – 11 na 11. Jeżeli usuniesz tą barierę, będziesz miał dużo większą publiczność, chociaż gracze pozostaną Ci sami. Analogicznie, format 15×15 będzie ciekawszy i korzystniejszy, zarówno dla graczy jak i dla naszej organizacji.
Oczywiście, musimy zmienić podejście do map i być może trybu „Atak/Obrona”, żeby nie powtórzyć błędu obecnego formatu, kiedy drużyny stały w krzakach i czekały na rywala. W rzeczywistości, będzie to odrodzenie, podczas którego rozgrywka eSportu World of Tanks, będzie jak najbardziej podobna do rodzimego randoma w grze.
– Mimo to, wniesie to niewielkie trudności dla profesjonalnych zespołów.
– Ważne jest, aby zrozumieć, że nie robimy tego dla profesjonalnych drużyn eSportu, a dla widzów. Nasze zdanie jest takie, żeby zrobić tak, by właśnie współzawodnictwo WoT było ciekawe zarówno dla graczy, jak i dla widzów.
 
– Odnośnie Europejskiego serwera. W następnym sezonie, co najmniej dwa najlepsze zespoły opuszczą Ligę. Czego można oczekiwać od mistrzostw, w których będą zaangażowane tylko europejscy gracze?
– Najprawdopodobniej będzie to miało wpływ na grę europejskiego klastra jako całości. Lecz na pewno, nie będziemy robić niczego, co mogłoby mieć negatywny wpływ na publiczność.
 
Rzecz w tym, że Rosja, to na tyle silny region, że zespoły z klastra RU, dominują ilościowo na wszystkich imprezach międzynarodowych, nie dopuszczając tym samym do wzrostu liczby zespołów z innych regionów.
Oto kolejny przykład z futbolu. Wyobraź sobie, że do Twojego miasta przyjechała „Barcelona” i zaangażowała się we wszystkich turniejach. Oczywiście, ona zgarnie wszystkie zwycięstwa, całą sławę, wszystkich sponsorów, nie pozostawiając Ci żadnych szans!
 
Naszym zdaniem – głównym celem jest zapewnienie niezależnego i uczciwego rozwoju eSportu na wszystkich regionach. World of Tanks najwcześniej pojawił się w krajach WNP, i właśnie dlatego tu mamy najsilniejsze drużyny i najlepszych graczy. Teraz chcemy, żeby każda drużyna mogła stać na podium w swoim regionie, i poczuć smak zwycięstwa.
 
Na przykład, kiedy uruchomiliśmy oddzielną ligę regionie Azji, lokalne drużyny bały się spotkać z zespołami klastra RU. A w zeszłym roku, drużyna EL Gaming nie bała się, ponieważ w tym momencie już byli mistrzami swojego regionu i patrzyli na Na’Vi i HellRaisers jak równy z równym.
 
– Jeśli wziąć pod uwagę dominację regionu WNP, to czy myślisz, że światowa arena przerośnie w równą walkę?
– Myślę, że w ciągu 3-5 lat najsilniejsze drużyny pozostałych regionów będą na to gotowe. A potem, być może, otworzymy wszystkie granice związane z transferami między zespołami, nie bojąc się tego, że zespoły klastra RU zaduszą, na przykład, amerykańską ligę.
 
– A jak zamierzacie wspierać słabe regiony z punktu widzenia rozwoju eSportu, np. Ameryka Północna?
– Kosztem przejścia do formatu 15×15. Myślę, że zwiększy to zainteresowanie Ligą i może pomoże nam odkryć nowe talenty.
Widzieliście występ zespołu eClipse w tym Finale? Kiedy grali przeciwko Kaźnie Kru, doświadczonej i silnej drużynie, i wyrównali wynik 3:3, po prostu trzęsły się ręce. Pewnie! Ogromna presja moralna, miliony widzów! Oni nie wytrwali i przegrali bitwę.
 
Ale obiecuję, że w ciągu najbliższych 3 lat, Ci chłopcy będą jedną z silniejszych drużyn, jeśli tylko będą trzymali się razem. W tym roku po raz pierwszy pojawili się na dużej scenie, w otoczeniu takich gigantów jak Na’Vi, HellRaisers, Wombats on Tanks. Chociaż teraz eClipse nie ma jeszcze potrzebnego doświadczenia – mają talent. Za kilka lat wyjdą z nich gwiazdy.
Źródło: obozrevatel.com