Dzisiejszego wieczoru nasza rodzima formacja Kinguin stanie w szranki z formacją LDLC w meczu, którego stawką jest awans do piątego sezonu ligi ESL Pro League.

Nowy rok rozpoczynamy z przytupem, jeżeli chodzi o naszą polską scenę Counter-Strike'a. Aktualnie w Szwecji swoje batalie toczą Piotr 'izak' Skowyrski oraz czwórka pozostałych, wybranych przez niego, graczy. A po drugiej stronie oceanu znajdują się reprezentanci Kinguin, którzy polecieli do Stanów by walczyć w finałach ESEA Global Challenge. Zanim jednak rozpocznie się te wydarzenie podopiecznych Mariusza 'Loorda' Cybulskiego czeka niecodzienna okazja. W 23. sezonie ESEA Premier nasi rodacy znaleźli się na pierwszym meczu fazy zasadniczej, co zapewniło im udział w play-offach. Po przebrnięciu przez kolejny etap Polacy stanęli przed ogromnym wyzwaniem – już dzisiejszego wieczoru zmierzą się z formacją LDLC o awans do jednej z najbardziej prestiżowych lig, ESL Pro League.

Szansa na walkę wśród najlepszych zespołów świata

Udział w Pro League to nie tylko pieniądze czy prestiż, to również szansa na rozwijanie swoich umiejętności w rozgrywkach na najwyższym poziomie. Nie na co dzień jest okazja to meczów przeciwko Virtus.proAstralis czy chociażby Ninjas in Pyjamas. Walka przeciwko najlepszym daje możliwość nabywania nowych doświadczeń, które z pewnością przydadzą się naszym rodakom w rozwijaniu kariery. Trudno nie zauważyć, że Kinguin rośnie na drużynę światowego poziomu. Poza tym awans Grzegorza 'SZPERO' Dziamałka i jego kolegów byłby historyczny, bowiem w rozgrywkach Pro Ligi nie mieliśmy jeszcze nigdy dwóch polskich zespołów.

Czy obecna forma polskich zawodników jest wystarczająca?

Ciężko w tym momencie stwierdzić, w jakiej formie są reprezentanci Kinguin, bowiem swój ostatni oficjalny mecz rozegrali końcem listopada ubiegłego roku. Wtedy mierzyli się z formacją Rouge w ramach fazy pucharowej ESEA Premier i dzięki zwycięstwu zapewnili sobie bezpośrednią szansę na walkę o awans. Spotkanie rozpoczęło się niezbyt korzystnie dla polskich zawodników, jednak w końcówce nasi rodacy okazali się bezlitośni dla swoich rywali. Zaś kilka dni wcześniej Polacy wzięli udział w międzynarodowym turnieju DreamHack Winter, podczas którego zaskoczyli wszystkich i już w meczu inauguracyjnym pokonali pretendenta, czyli duńskie dignitas (obecnie North). Ostatecznie te wydarzenie podopieczni Loorda zakończyli na 3-4. miejscu. Od tego czasu w drużynie na pewno sporo się działo. Trener zespołu to jeden z najbardziej doświadczonych w swojej dziedzinie. Każdy fan Złotej Piątki zna Mariusza 'Loorda' Cybulskiego, wieloletniego reprezentanta najlepszej drużyny w Polsce i czołowej na świecie. Swoimi umiejętnościami i wiedzą z pewnością wspomaga chłopaków, którzy pod jego wodzą robią nieocenione postępy. Można się domyślać, że Mariusz włożył wszelkich starań, by przygotować zespół jak najlepiej do tego spotkania oraz do nadchodzącego WESG.

Jakie są szanse Kinguin na historyczny awans do Pro League?

Szanse są… bardzo duże. Zważywszy na przeciwnika można powiedzieć, że awans jest na wyciągnięcie ręki. Jednak nigdy nie można lekceważyć rywala, nasi rodacy powinni do niego podejść z pełnym szacunkiem. LDLC to dosyć nieprzewidywalny zespół, który raz potrafi ograć GODSENT, a kolejny przegrać z ledwo znaną francuską formacją Queen Consolidated (pod wodzą DEVILa). Jednak jeżeli nasi rodacy wykorzystają w pełni swój potencjał, to możemy spodziewać się wygranej.

Bezpośrednie starcia obu zespołów

Ostatni raz obie formacje mierzyły się podczas kwalifikacji do regionalnego Minora, który był jednym z kilku etapów drugi do Majora. W meczu półfinałowym meczu, którego stawką był awans na PLG Regional Minor Championship nasi rodacy ulegli zespołowi LDLC, na którego czele stoi Kévin 'Ex6TenZ' Droolans, były reprezentant takich formacji jak Titan, Very Games czy G2 Esports. Poza tym starciem oba zespoły spotkały się wcześniej dwukrotnie i w obu starciach górowali polscy zawodnicy.

Słowem podsumowania

Dzisiejszego wieczoru możemy być świadkami historycznego awansu, dzięki któremu będziemy mogli oglądać dwie polskie formacje w rozgrywkach najwyższego szczebla. Jednak zanim to nastąpi nasi rodacy muszą się skupić oraz w pełni wykorzystać swój potencjał, a z ich poprzednich rozgrywek wiemy, że potrafią naprawdę dużo. Miejmy nadzieję, że żadne jet lagi, po podróży do Stanów, nie będą w stanie przeszkodzić im jednego z najważniejszych meczów w tych dniach. Porażka nie przekreśla jednak szans na udział w Pro Lidze, bowiem przegrany tego starcia zmierzy się w barażach z PENTA o kolejne wolne miejsce. Pozostaje nam życzyć chłopakom powodzenia i wielu fragów w tym ważnym starciu!